Klub Książki Tolle.pl

Administrator

Używajmy wody święconej!

wodaswieconaKodeks Prawa Kanonicznego (kan. 1166), określa sakramentalia w następujący sposób: „Sakramentalia są świętymi znakami, przez które na podobieństwo sakramentów są oznaczone i otrzymywane ze wstawiennictwa Kościoła skutki, zwłaszcza duchowe. Kto je przyjmuje z wiarą, dostępuje ich zbawiennych skutków”. Oczywiście, sakramentalia działają tym skuteczniej, im mocniejsza jest wiara, a stosowane bez wiary nie dają efektu.
Tradycja katolicka obejmuje korzystanie z sakramentaliów: wody święconej, poświęconych medalików, figur, obrazów, ikon, różańca, szkaplerzy, święconej soli i oleju. Trzeba korzystać z sakramentaliów w celu uzdrawiania i zapewnienia opieki Bożej. Ważną rzeczą jest jednak, by pamiętać, iż to Jezus uzdrawia i chroni.
Aspersja obejmuje wezwanie do modlitwy, by Bóg pobłogosławił wodę, którą będziemy pokropieni na pamiątkę chrztu, i o pomoc w zachowaniu wierności Duchowi Świętemu, którego otrzymaliśmy. Podane są dwie modlitwy błogosławienia na niedziele w ciągu roku oraz trzecia przewidziana na okres wielkanocny. Przed Soborem Watykańskim II aspersję wykonywano w każdą niedzielę podczas sumy. Obecnie tylko w Wielką Sobotę.
Modlitwy te zawierają prośbę o pobłogosławienie wody, by pokropienie nią odnowiło w zebranych źródło łaski, chroniło od zła całego człowieka (dusza i ciało), by uprosiło przebaczenie grzechów, w tym celu, by mogli sprawować święte tajemnice z czystym sercem. Podczas aspersji przewidziany jest śpiew Psalmu 50 z antyfoną: „Pokrop mnie (Asperge(s) me), Panie, a stanę się czysty, obmyj mnie, a nad śnieg wybieleję”. W czasie wielkanocnym śpiewa się natomiast Psalm 107: „Wysławiajcie Pana, bo jest dobry” z antyfoną: „Zostaliście obmyci, uświęceni i usprawiedliwieni, w imię naszego Pana Jezusa Chrystusa i przez Ducha Boga naszego. Alleluja”.

Czytaj dalej
Oceń ten wpis:
1044 odsłon
0 komentarze
Administrator

Jak nie bać się spowiedzi

confession ladySpowiedź – wpadanie w ramiona Przebaczającego Boga
Należy się jednak przygotować na to cudowne spotkanie. Bóg jest Miłością i chce cię odnowić, uzdrowić i takiego do siebie przytulić. Katechizm wylicza pięć warunków dobrej spowiedzi: rachunek sumienia, żal za grzechy, mocne postanowienie poprawy, szczera spowiedź, zadośćuczynienie. Te warunki nie są tylko praktyczną wskazówką dla penitenta. Stanowią one koleje etapy drogi nawrócenia. To pięć warunków odzyskania duchowego zdrowia.


RACHUNEK SUMIENIA

Nie kochamy rachunków. Gaz, prąd, czynsz, telefon… Znajome druki przyprawiają o dreszcze. Rzut oka na pozycję „do zapłaty”. O Jezu! Dlaczego tyle? Z rachunkiem sumienia jest inaczej. „Liczymy” grzechy nie po to, by za nie zapłacić, lecz po to, by „obliczyć”, jak wielka jest miłość Boga. Tego rachunku akurat nie trzeba się obawiać. Jest zapłacony. Krwią Chrystusa na krzyżu. Dlaczego więc uciekamy od rachunku sumienia albo odprawiamy go byle jak? Może to lęk przed odkryciem prawdy o sobie, może duchowe lenistwo, może niezrozumienie jego istoty i wartości.
1. Rachunek sumienia jest modlitwą. To ważne, by o tym pamiętać. Każda modlitwa zmusza człowieka do poznawania siebie.
2. Rachunek sumienia wymaga nieustannej świadomości, że stoję przed Bogiem, który mnie kocha. Św. Ignacy zaleca, by przed pytaniem o grzechy zapytać się o dobro otrzymane i uczynione. Warto przypomnieć sobie konkretne Boże dary z ostatniego czasu (wydarzenia, słowa, spotkania, itd). To pomaga zobaczyć działanie Boga w historii mojego życia.
3. Trzeba prosić o łaskę poznania swoich grzechów. Duch Święty jest światłością sumień. On pomaga uciszyć nasz niepokój i widzieć cały czas przebaczającą miłość. „Przyjdź Duchu Święty i oducz mnie rachunku sumienia w samotności, jak w celi więziennej, z której wychodzi się na salę sądową. Naucz mnie rachunku sumienia razem z Chrystusem, Przyjacielem i Lekarzem, któremu warto powiedzieć wszystko”.
4. Rachunek sumienia musi boleć. Ponieważ grzech rani. Boga, innych, samego grzesznika. Warto widzieć powiązanie grzechów, ich źródło, motywację. Grzech jest raną na ciele Jezusa. Pytaj: co Ciebie Jezu bolało, czym Cię zraniłem? A nie: co znowu narobiłem? co zawaliłem? co ksiądz o mnie pomyśli? Przeżycie bólu Boga, którego dosięga mój grzech, jest łaską prowadzącą do nawrócenia.
5. Rachunek sumienia przeprowadzamy w świetle Słowa Bożego, np. według dziesięciu przykazań, przykazania miłości, Kazania na Górze (Mt 5–7), Hymnu o miłości (1 Kor 13). Warto korzystać z różnych wzorów rachunku sumienia, by nie popadać w schematy. Zawsze jest pokusa „wybielania siebie”.
6. Często pomijamy grzechy przeciwko Bogu. Warto zacząć od pytania o wiarę. O miejsce Boga w moim życiu. Co jest moim bożkiem? Zazwyczaj mamy ich całą kolekcję.
7. Nie ograniczajmy rachunku sumienia tylko do przygotowania do i przed spowiedzią. W codziennym rachunku sumienia można przejść w myśli drogę całego dnia, można też skupić się na jednym grzechu i „podrążyć”.
8. Pamiętajmy, Bóg nie jest księgowym, jest Ojcem, do którego wracasz.
9. Rachunek sumienia prowadzi do modlitwy żalu.

Czytaj dalej
Oceń ten wpis:
45 odsłon
0 komentarze
Administrator

Pokora

pokoraGłówną przyczyną wewnętrznej nieszczęśliwości jest egotyzm lub samolubstwo. Ten, kto przydaje sobie ważności przez samochwalstwo, dowodzi tylko swojej bezwartościowości. Pycha jest próbą stworzenia wrażenia, że jesteśmy kimś, kim tak naprawdę nie jesteśmy.

O ile bardziej szczęśliwi byliby ludzie, gdyby - zamiast wywyższać swe ego - zredukowali je do zera. Odnaleźliby wówczas prawdziwą nieskończoność dzięki najrzadziej spotykanej spośród cnót: pokorze. Pokora jest prawdą o was samych. Człowiek, który ma sześć stóp wzrostu, lecz który mówi: "Mam jedynie pięć stóp wzrostu" nie jest pokorny. Dobry pisarz nie jest pokorny, jeśli mówi: "Jestem jedynie pisarzyną". Powyższe zdania wypowiadamy po to, aby ktoś im zaprzeczył i abyśmy w efekcie mogli usłyszeć pochwałę. Prawdziwie pokorny człowiek to ten, który mówi: "Jakikolwiek talent posiadam, jest on darem Boga i dziękuję Mu za ów dar". Im wyższy jest budynek, tym głębsze są jego fundamenty; im większe są wyżyny moralne, do których aspirujemy, tym większa [musi być] pokora. Jak powiedział Jan Chrzciciel: "Potrzeba, aby On wzrastał, a ja się umniejszał". Kwiaty pokornie odchodzą zimą, aby zobaczyć korzenie swej matki. Martwe dla świata, znajdują schronienie w pokornej pokorze, niewidzialne dla ludzkich oczu. Lecz ponieważ upokorzyły się one, są one wywyższone i wysławiane, gdy nadchodzi nowa wiosna.

Czytaj dalej
Oceń ten wpis:
1985 odsłon
0 komentarze
Administrator

„Nie będziecie się tatuować. Ja jestem Pan!” (Kpł 19,28)

119Jeśli czytamy Pismo Święte, wcześniej czy później zauważymy zawarty w nim kategoryczny zakaz wykonywania tatuaży. O co chodzi? Przecież wszyscy to robią i to „nic takiego”. Dlaczego Bóg nam tego zabrania?

Sprawa jest absolutnie jednoznaczna i w zasadzie nie podlega dyskusji: Prawodawca objawiający swoją wolę na Synaju wskazał na szereg praktyk pogańskich, kategorycznie zabraniając swojemu ludowi w to wchodzić. Nie trzeba wielkiego wysiłku, by zauważyć, że w jednym szeregu z tatuażem w wersetach Kpł 19,26-31 są zakazane czary (magia), prostytucja (nierząd) oraz okultyzm (wywoływanie duchów). Moc i kategoryczność tych zakazów wyraża kilkakrotnie powtórzona formułka „Ja jestem Pan!”, oznaczająca, że Bóg jest święty i nie toleruje tego typu praktyk powiązanych z demonicznymi wierzeniami pogańskimi. Tym demonicznym praktykom Bóg przeciwstawia nakaz: „Będziecie zachowywać moje szabaty i szanować mój święty przybytek. Ja jestem Pan!” (Kpł 19,30).

Czytaj dalej
Oceń ten wpis:
350 odsłon
0 komentarze
Administrator

Nasza wieczność zależy od sposobu wykorzystania czasu

mid 23067Czym jest dla mnie czas? Jest to mój byt teraźniejszy i obecny. Czas miniony, czyli moje życie przeszłe, jest już dla mnie niczym: nie mogę go przywrócić ani nic w nim zmienić. Czas, który nastąpi, to jest mój byt w przyszłości, jeszcze nie nadszedł i może nigdy nie przyjdzie. Nie zależy on ode mnie: nie mogę na niego liczyć, a najpotężniejszy nawet monarcha nie może być pewny, jak długo będzie żył. Wszyscy znamy te prawdy, ale bardzo niewielu jest takich, którzy wyprowadzają z tego zbawienne wnioski. Jest rzeczą prawdziwą i pewną, że tylko chwila obecna do mnie należy, a mija ona z nieporównaną szybkością.

Tę chwilę obecną, ten byt teraźniejszy, od kogo odbieram? Od Boga. On mnie wyprowadził z nicości do bytu, lat temu dwadzieścia albo trzydzieści; On utrzymuje moje życie w każdej chwili i także teraz mi je zachowuje. Czy zechce mi je zachować jeszcze dłużej? Nie wiem tego i nic na świecie nie może dać mi o tym pewności.

Czytaj dalej
Oceń ten wpis:
587 odsłon
0 komentarze
Administrator

Barbarzyńcy XXI wieku

barbarzyncyKwestionowanie trwałych zasad moralnych owocuje wyjątkową degeneracją człowieka oraz odrażającymi zachowaniami, jakich nie spotyka się nawet u zwierząt.

Kanibalizm w Chinach

Z angielskojęzycznej gazety Express Extra, wychodzącej w Hongkongu, dowiadujemy się, że lekarze w prowincji Shenzen w Chinach, aby polepszyć ogólny stan organizmu, jedzą i sprzedają w celach konsumpcyjnych abortowane dzieci, jako zdrowe jedzenie (NRL News, 4.24.1995). Czwórka dziennikarzy pisma Eastweek (siostrzana publikacja Express Extra), podając się za lekarzy, poprosiła w kilku szpitalach miasta Shenzen o możliwość kupienia ludzkich płodów. W centrum zdrowia dla kobiet i dzieci jeden z lekarzy wręczył dziennikarce szklany pojemnik i powiedział: „Tutaj jest dziesięć świeżych płodów z aborcji dokonanych dzisiaj. Zazwyczaj zanosimy je do zjedzenia w domu, ale ponieważ nie jest pani w najlepszej formie, proszę je zatrzymać...”. Lekarka z kliniki, Luo Hu, twierdziła, że płody są bardzo pożywne i jest na nie wielki popyt: „Najbardziej poszukiwane są płody z pierwszych aborcji młodych kobiet, a najlepiej, jeśli dziecko jest płci męskiej”. Zwierzyła się, że w ciągu ostatniego pół roku sama zjadła ponad 100 płodów, i dodała: „To są odpadki po aborcji, jeśli ich nie zjemy, zostaną wyrzucone. Gdy je zjadamy, one już i tak nie żyją”.
Lekarz Dong Men Lao wyznał dziennikarzowi, że cena jednego płodu jest uzależniona od jego wagi i wynosi od 10 do prawie 40 dolarów. Jest to cena o wiele niższa niż w klinikach prywatnych, gdzie żąda się nawet po 300 dol. za sztukę. Jego zdaniem najbardziej uzdrawiające własności ma dopiero płód 9-miesięczny i on przyjmuje zamówienia na takie ciała. Zwłoki dzieci z aborcji są więc używane w komunistycznych Chinach jako „dietetyczna nowość” dla zagwarantowania „silniejszego ciała i gładszej skóry”… Jedynie katoliccy lekarze zdecydowanie potępiają ten barbarzyński proceder, jako nową odmianę kanibalizmu.

Czytaj dalej
Oceń ten wpis:
402 odsłon
0 komentarze
Administrator

„Podejmij wyzwanie – przeczytaj z nami Biblię w rok!

13 770x425Początek Nowego Roku bywa czasem postanowień. Zachęcam wszystkich do podjęcia wyzwania, mianowicie do przeczytania Biblii w ciągu roku. Niech Pismo Święte będzie przez ten czas codzienną porcją duchowego pokarmu potrzebnego w drodze ku niebu!”Poniżej publikujemy słowo księdza Piotra Ostańskiego, duszpasterza wrocławskiej wspólnoty:
PRZECZYTAJ BIBLIĘ W CIĄGU JEDNEGO ROKU
Kilka lat temu ksiądz proboszcz poprosił mnie, abym w Nowy Rok wygłosił w parafii homilie podczas wszystkich Mszy św. Noworoczne kazania nie należą do łatwych, ponieważ słuchacze są zmęczeni i zamiast słuchać – po prostu drzemią. Na propozycję przystałem chętnie, ponieważ chciałem podzielić się z wiernymi czymś, co od dłuższego czasu nie dawało mi spokoju.

Kiedy przyszedł Nowy Rok, powiedziałem w homilii, iż jest tradycją, że tego dnia ludzie robią różne postanowienia. Również i ja zrobiłem noworoczne postanowienie. Powiedziałem wiernym, że postanowiłem w tym roku przeczytać całe Pismo Święte, od początku do końca. Dlaczego? Ponieważ za wzorem Maryi chcę zachowywać i rozważać w swoim sercu sprawy Boże. A gdzie mieści się skarbnica „spraw Bożych”? Właśnie w Piśmie Świętym.
Przyznaj się dzisiaj szczerze sam przed sobą, czy Ty jako katolik przeczytałeś Pismo Święte? Od deski do deski? Chociaż jeden raz? Czy Twoje chrześcijaństwo jest biblijne, czy tylko tak zwane „ogólne”? Czy można powiedzieć o Tobie to samo, co św. Paweł napisał o Tymoteuszu: „Od lat niemowlęcych znasz Pisma” (2 Tm 3,13). Nieraz myślę o tym, że na sądzie Bożym każdy z nas usłyszy od Pana Boga: „Czy poznałeś Biblię? Czy przeczytałeś mój list do ludzi?” Obyśmy nie musieli nadrabiać naszych zaległości w czyśćcu! Zawsze też pozostaną aktualne słowa św. Hieronima: „Nieznajomość Biblii jest nieznajomością Chrystusa”. Biblia nie głosi półprawd, które jednego dnia są ważne, a następnego – idą do lamusa, ale jest słowem samego Boga, czyli pełnią Prawdy. Prorok Izajasz powiedział o Biblii: „Trawa więdnie, kwiat usycha, a Słowo naszego Pana trwa na wieki” (Iz 40,8). A Chrystus: „Niebo i ziemia przeminą, ale moje słowa nie przeminą” (Mt 24,35). Słowo Boże jest jedynym pewnym punktem, jedynym „constans” w naszym rozchwianym świecie.
I powiedziałem jeszcze wiernym w homilii, że aby ułatwić sobie czytanie, przygotowałem w ostatnich dniach specjalną rozpiskę z podziałem całej Biblii na fragmenty przeznaczone do przeczytania na każdy dzień. Zdecydowałem się bowiem czytać nie kolejne księgi biblijne strona po stronie, ale urozmaicić sobie lekturę tak dobierając fragmenty Pisma Świętego, aby po roku złożyła się z nich jak z puzzli cała Biblia. Poprosiłem też w homilii
parafian, aby mnie pytali podczas spotkań na ulicy czy w sklepie, jak mi idzie czytanie, czy przypadkiem już nie zrezygnowałem i aby w ten sposób dopingowali mnie do systematycznej lektury.
Gdyby ktoś z obecnych na tej Mszy św. chciał zrobić takie samo postanowienie noworoczne jak ja – mówiłem dalej do wiernych – skserowałem ten plan czytania i kto chce, może po skończonej Mszy św. podejść do przodu i go zabrać. Ku mojemu zaskoczeniu tamtego dnia podczas sześciu Mszy św. podeszło do balustrady ponad dwieście osób, głównie młodych, aby poprosić o rozpiskę. Z każdym z nich przez chwilę porozmawiałem, a wręczając kartkę, udzielałem indywidualnego błogosławieństwa. Niektórzy z nich szczerze się przyznawali, że w przeszłości już kilka razy podejmowali próbę przeczytania Świętej Księgi, ale nigdy nie ukończyli. Może tym razem się uda…

Czytaj dalej
Oceń ten wpis:
961 odsłon
0 komentarze

Kalendarz bloga

Poczekaj chwilę, ponieważ właśnie szykujemy kalendarz dla Ciebie