modlitwa.jpg

MAŁY MODLITEWNIK 

Modlitwa o miłość do Kościoła

Kocham mój Kościół
Był czas, pamiętasz, Panie? W którym mogłem
akceptować tylko Kościół doskonałych.
Najmniejsze rozdarcie jego szaty mnie gorszyło,
każdy ślad błota na niej mnie oburzał,
wszelka słabość powodowała potępienie
małego sędziego zagnieżdżonego w moim wnętrzu.
Dziś, na szczęście, zaczynam się leczyć
z tych wymagań idealistycznych.
Zaczynam rozumieć, że to był
Kościół moich marzeń,
a nie Kościół założony przez Ciebie.
Zdaję sobie z tego sprawę, nie robiąc dramatu,
że Kościół objawia, ale czasem i zakrywa Boga.
Twój i nasz Kościół, Panie, jest święty,
ale składa się z grzeszników.
Kościół przekazuje mi Twoją Ewangelię, z pewnością,
lecz w opakowaniu swej mizerii.
W Bogu nie ma cienia ani zmarszczki, ani plamy,
zaś Twój i nasz Kościół składa się z ludzi,
biednych, małych i słabych
(choć udają, że są bardzo ważni).
Teraz uczę się kochać i przyjmować z radością
Kościół, jaki jest.
Jednak wciąż się będę starał i modlił,
by stawał się coraz bardziej czysty i piękny,
coraz bardziej podobny do Ciebie.
 
 

Proszę się zalogować aby dodać komentarz