Panie Jezu Chryste, dziś rano otwieram drzwi (otwórz ręce przed swoim sercem) całego mojego istnienia na najbliższe 24 godziny. Wejdź we wszystko, czym jestem: w moje ciało, w moją duszę, w moje serce, w moje zmysły, w moją pamięć, w moją inteligencję, w moje radości i smutki. Panie Jezu, przyjmuję Twoją prawdziwą i cudowną Obecność we wszystkim, czym jestem (otwórz ręce, dłonie do góry), także w moich ranach i słabościach. Przyjmuję Cię także we wszystkich moich troskach i problemach tego dnia. Panie, wyznaję, że darzysz mnie nieskończoną miłością (narysuj duże koło z wyciągniętymi rękami) i że jestem Twoim drogim dzieckiem mimo moich słabości. Na początku tego dnia przyjmuję całą Twoją bezwarunkową miłość do mnie. Pozostawiam Ci całkowitą wolność kochania mnie po Bożemu. Cokolwiek może mi się przydarzyć w ciągu najbliższych 24 godzin, z góry dziękuję. Jak głosi święty Paweł, tak i ja głoszę: "Teraz zaś już nie ja żyję, lecz żyjesz we mnie Ty, Jezu, Jezu, Jezu". (Ga 2, 20) (przyłóż prawą dłoń do serca trzy razy na "Jezu"). Panie Jezu, Ty jesteś teraz we mnie przez najbliższe 24 godziny. Przeżywasz wszystko to, co ja przeżywam. Jesteśmy naprawdę razem, a ja jestem w radości, wiedząc, że Ty jesteś we mnie.
Panie, dziękujemy Ci za ten dzień, który dobiega końca.
Jeśli nie był on taki, jakiego od nas oczekiwałeś, pokornie prosimy o przebaczenie. Pociesz nas w złych chwilach.
Mimo naszych braków, dziękujemy za dobre chwile tego dnia, za wykonaną pracę, za spotkanych ludzi, za wysłuchane modlitwy.
Niech troski i zmartwienia tego dnia skłonią nas do większego zaufania Tobie, nasze zaniedbania do większej czujności, nasze błędy do większego rozeznania, nasz pośpiech do większej rozwagi.
Powierzamy Ci wszystkie osoby, które dzisiaj spotkaliśmy.
Ofiarujemy Ci pracę wykonaną dzisiaj: niech przyniesie owoce.
Dziękujemy Ci, Panie, że byłeś z nami, nawet jeśli nie zdawaliśmy sobie z tego sprawy.
Twoja obecność pozwoliła nam dotrzeć do wieczora.
Prosimy o przebaczenie sobie nawzajem, aby przyjąć pokój, który pochodzi od Ciebie.
Dziękujemy, że odnajdujemy się jako rodzina, wszyscy cali i zdrowi, a nawet święci i zbawieni! Amen.
Matko, przybądź z pomocą moim dzieciom! O Maryjo! Usłysz, jak od świtu z głębi serca wołam do Ciebie. Niech Twoje błogosławieństwo im towarzyszy, strzeże ich i będzie dla nich tarczą! Niech je ożywia i wspiera na każdym kroku i w każdej sprawie.
Kiedy przed obliczem Pana wychwalają Go, i w modlitwie przedstawiają Mu swoje potrzeby, a także błagają o Jego miłosierdzie, Matko moja, przybądź im z pomocą!
Kiedy udają się do pracy, by wykonywać swoje obowiązki, czuwaj nad nimi przy każdej czynności, w każdym ich ruchu i na każdym kroku, jaki stawiają, we wszystkim, za co się zabierają.
Także w momencie próby dla ich słabej woli, kiedy stoi przed nimi kielich cierpienia, gdy Bóg w Swym Miłosierdziu przez cierpienie pragnie je pouczyć i oczyścić, Matko, bądź dla nich ratunkiem!
Kiedy rozszalałe piekło wabi je przyjemnościami, i zwodzi potężnymi pokusami oraz złym przykładem, Matko, przyjdź im z pomocą i zachowaj od wszelkiego zła!
Kiedy ze skruchą próbują naprawić wyrządzone zło i szukają leku na swoje rany w sakramencie pojednania i pokoju, Matko moja, bądź dla nich ratunkiem!
Kiedy przystępują do Stołu Pańskiego, aby się nakarmić Anielskim Chlebem i Słowem, które dla nas stało się Ciałem w Twoim dziewiczym łonie, Matko moja, błogosław moim dzieciom!
Kiedy wieczorem udają się na spoczynek, aby kolejnego dnia z niegasnącym zapałem nadal podążać do wiecznej ojczyzny, Matko moja, błogosław moim dzieciom!
Niech Twe błogosławieństwo, o Matko, spoczywa na nich w dzień i w nocy, w radości i w smutku, w pracy i w odpoczynku, w zdrowiu i w chorobie, w życiu i w śmierci. Uchroń ich od nagłej i wiecznej śmierci. Amen.
Boże w Trójcy Jedyny, z woli i łaski swojej powierzyłeś nam dzieci, które do Ciebie należą. Prosimy za nimi, abyś miał je w swej opiece.
Boże, Ojcze, strzeż życia naszych dzieci, zachowaj je w zdrowiu, broń od złych przygód, a by bezpiecznie mogły róść na Twoją chwałę i naszą radość.
Synu Boży, Jezu Chryste, strzeż wiary naszych dzieci daj łaskę, aby były wierne Tobie i nie dozwól, aby w życiu zbłądziły. Duchu Święty Boże, udziel dzieciom naszym światła w obowiązkach i pokaż, jak mają służyć Bogu i bliźnim. Daj im moc, aby pokonywały pokusy i trudności.
Boże, wspieraj nas, rodziców, abyśmy słowem trafiali do serc dzieci, a słowo swoje popierali dobrym przykładem życia. Pomóż nam czuwać nad dziećmi i szukać ich dobra. Wzbudzaj i podtrzymuj w nas ducha wiary i spraw, niech razem z dziećmi naszymi oglądamy kiedyś Ciebie, Boga Trójjedynego. Amen.
Boże, źródło wszelkiej łaski i błogosławieństwa, wspieraj plany i uczciwe zamiary moich dzieci, aby wszystko czyniły w duchu prawdy, sprawiedliwości i miłości. Spraw, aby zawsze oddawały Bogu, co jest Bożego, a co ludzkie, ludziom.
Błogosław im, kiedy będą Ci wiernie służyć, ale w szczególny sposób, gdy o Tobie zapomną, gdy znajdą się nad brzegiem przepaści. Ratuj wtedy, o Boże, dzieci moje. Chroń je od śmierci duszy i od potępienia wiecznego.
Błogosław im w ostatniej chwili ich życia, przeprowadź szczęśliwie na drugi świat, aby cała moja rodzina mogła się tam spotkać w Twoich ramionach, Ojcze najlepszy. Amen.
O Maryjo, Ty, która przedstawiłaś swojego Syna w świątyni, my przedstawiamy Ci to dziecko, które dał nam Bóg.
Przez łaskę jej chrztu stałaś się jej matką: dlatego powierzamy ją Twojej czułości i czujności.
Daj jej zdrowie; zachowaj ją od grzechu.
A jeśli zbłądzi, podtrzymuj ją w swojej miłości, aby uzyskała przebaczenie i narodziła się na nowo.
A nam, jej rodzicom, pomagaj w opiece nad nią.
Daj jej swoje światło i swoją miłość.
Naucz nas otwierać jej oczy na wszystko, co piękne, jej umysł na wszystko, co prawdziwe, jej serce na wszystko, co dobre.
Naucz nas słuchać jej i pomagać jej w zdobywaniu odpowiedzialności.
Daj nam zdolność do ustąpienia, gdy nadejdzie czas, by to ona wzięła odpowiedzialność za swoje życie.
A kiedy nas już nie będzie, aby otoczyć ją naszą czułością, bądź blisko niej, aby objąć ją swoim matczynym spojrzeniem, aby strzec ją przez życie, abyśmy pewnego dnia wszyscy mogli połączyć się w Domu Ojca.