Przybądź święty Mikołaju Zejdź z niebieskich wzgórz. Grzeczne dzieci Cię czekają, Choć posnęły już.
Przy łóżeczku anioł Boży, Czuwa Anioł Stróż. On Ci z lekka drzwi otworzy, A Ty dary złóż.
***
Dobry św. Mikołaju, Patrz jak dzieci się kochają! Ty pamiętasz o nas w niebie, my modlimy się do ciebie.
Naucz dzieci kochać Boga i dla innych dobrym być. Jaka jest do nieba droga, jak na ziemi trzeba żyć.
Amen.
***
Wiem, Święty Mikołaju! Są ważniejsze sprawy, Od „Simsów” pod choinkę, klocków do zabawy, Kolejki elektrycznej, co pędzi aż miło, I próśb, aby klasówki z polskiego nie było. Wiem o tym doskonale i nie o to proszę – Zabawek mam już chyba ze dwa pełne kosze – Nie chcę też komputera – dość z tym ambarasu! Spraw lepiej, by mój Tata znów miał więcej czasu.
Bym w piłkę mógł z nim pograć, pojeździć rowerem, W żaglówce siąść wygodnie i bawić się sterem, Bym jego starą wędką – tak jak w zeszłym roku – Pstrągi mógł w rzece łowić w ciszy i o zmroku. Wyłącz mu telefony i zabierz laptopa, Niechże mu wreszcie spokój da cała Europa! Niech się nigdzie nie spieszy, uśmiecha do Mamy, A nie siedzi przy kawie wiecznie zatroskany.
Jeżeli to się uda – Święty Mikołaju!!! To pierwszą paczkę chipsów zjem dopiero w maju, Posprzątam wszystkie śmieci spod swego tapczanu, Pokocham nawet szpinak, wypiję litr tranu, Siostrze w lekcjach pomogę, pozmywam talerze – Choć już na widok zlewu zmęczenie mnie bierze. I zawsze będę szczerze protestował z krzykiem, Jeśli Cię ktoś pomyli znowu z Kopernikiem!