- Modlitwy Noworoczne
MAŁY MODLITEWNIK
Modlitwa na zakończenie roku (1904)
O najświętsze, o najrozkoszniejsze, o najukochańsze Dzieciątko, Jezu mój! upadam przed Tobą w najgłębszej pokorze i rozmyślam, co czyniłeś wówczas, gdy słońce zachodziło, a ciemna noc następowała. Jakie były Twe myśli i uczucia? Ale niestety! ja nędzny proch ziemi mogęż przeniknąć Twą Boską Istotę... mogęż sobie przynajmniej wyobrazić, co przed wieki w żłobku czyniłeś? Ja, który nie mogę przeniknąć tajników mojego serca, ani obliczyć uderzeń i pragnień jego; jakże się odważę wchodzić do Twego serca i badać jego czynności? a przecież poznanie tegoż serca jest mi niezmiernie potrzebne dla uszlachetnienia i uświęcenia biednego serca mojego.
Wstyd i bojaźń ogarniają mnie, gdy sobie przypomnę grzechy moje; ale słowa: „Pójdźcie do serca przestępnicy, pójdźcie, i uczcie się cichości i pokory” ośmielają mnie uklęknąć przy żłobku, położyć głowę na jego krawędzi, i zatopić się mej duszy w Twym sercu, o Jezu! i przypatrzeć się czynom Jego.
Dzień się skończył, ludzie udali się na spoczynek, ale Ty wypoczynku nie miałeś, bo chociaż snom znużony, zdawałeś się zamykać oczęta, sercu jednak spać nie pozwoliłeś — do Ciebie też słusznie stosują się te słowa: Ja śpię, a serce me czuwa. — W owych wieczornych godzinach myślałeś o wszystkich zniewagach, przez ludzi w ciągu dnia, Majestatowi Boskiemu wyrządzonych, i uczuciami miłosnymi swego serca, starałeś je wynagrodzić. Twe Boskie serce modliło się za wszystkich grzeszników, wśród ciemnej nocy nieprawość pełniących, za wszystkich oziębłych i bez modlitwy zasypiających; za wszystkich cierpiących i konających.... modliło się i za mnie niewdzięcznika, wypraszając wszystkim miłosierdzie Boskie. Ach, mój Jezu! daj sercu memu podobne uczucia!
Każdy zachód słońca, a zwłaszcza dnia dzisiejszego, niech mi przypomina koniec życia; niech mnie pobudza do pilnego rachunku sumienia, do serdecznego żalu za grzechy, do wdzięczności za odebrane dobrodziejstwa i do zadosyć uczynienia Boskiej sprawiedliwości. O jakże ja pragnę, aby serce moje stało się podobnym do Twego, aby na wzór jego, stało się ogniskiem miłości i ołtarzem całopalenia, na którym bym dniem i nocą składał ofiarę Bogu za siebie i za wszystkich ludzi. 0 Jezu! kieruj moimi krokami i spraw, abym dniem i nocą myślał o Tobie, kochał Cię i wszelkich unikał grzechów; abym pamiętał że i wśród największych ciemności nocnych i najtajniejszych kryjówek Bóg na mnie patrzy i z każdego uczynku surowo sądzić mnie będzie. O Maryo! o św. Józefie! jakoście nad kołyską Jezusa czuwali, tak, proszę pokornie, czuwajcie nad biednym sercem moim, aby doń żadna próżność ani złość przystępu nie miały, lecz, aby sam Jezus spoczywał w niem na wieki. Amen.
za: Maryo, niepokalanie poczęta módl się za nami! (1904r.)



