- Modlitwy Noworoczne
MAŁY MODLITEWNIK
Modlitwa na Nowy Rok (1904)
O Jezu, Dzieciątko Boskie! przychodzisz na tę biedną ziemię, pełną najrozmaitszych dolegliwości; przychodzisz do ludzi ginących w odmęcie grzechowym, abyś ratował i na drogę bezpieczną wprowadził. Przybierasz Imię Jezus, słodsze nad miód i milsze nad wszystkie rozkosze... Imię pokoju i miłości, zwycięstwa i chwały. Imię mocne, na którego wspomnienie pierzcha bojaźń i pokrzepia się nadzieja, uciszają się namiętności, a zasadzki duchów ciemności wniwecz się obracają.
W smutku jesteś — powiada święty Bernard niechże Jezus przyjdzie do serca twego, a z serca niech wymknie na usta twoje, bo skoro wnijdzie światłość tego Imienia, wnet pierzchną mgły i wróci pogoda.” Nędzny jestem wprawdzie, z cnót i dobrych uczynków ogołocony, nie śmiem podnieść oczu ku Tobie, pragnę, a lękam się uczynić nowe przyrzeczenie służenia Ci wiernie w tym roku bom już tyle razy słowa me dotrzymał, i zdradzałem Cię jak Judasz. Znam ułomność moją i skłonność do grzechu, jednak ośmielam się. mój drogi Jezu? pocieszać się błogą nadzieją, że z Twego najsłodszego Imienia popłyną dzisiaj i dla mnie obfite błogosławieństwa i do zbawienia potrzebne łaski; że krople Najświętszej Krwi, dziś wylanej przez Ciebie, obmyją biedną duszę moją i nowych sił jej dodadzą.
Dziś, mój Jezu, rozpoczynając Rok nowy, poświęcam się Twemu Boskiemu Sercu, przyrzekam przez wszystkie dni tego roku dla wynagrodzenia sprzeniewierzeń, krzywd i zniewag, jakich się względem Ciebie dopuściłem, czynić pokutę, i ćwiczyć się w cnotach miłych Tobie. Widzisz, mój Boski Zbawicielu, jak się rozkrzewiły w mym sercu różne wady. i niegodziwe nałogi, widzisz, że jestem skłonny do wszystkich grzechów, do zabaw i uciech światowych, do marnych i zwodniczych bogactw. Widzisz, że jestem niedbały w pełnieniu obowiązków moich, że tylko dni pomyślnych pragnę, a przed cierpieniami uciekam. O Jezu, Dzieciątko Najświętsze, niech się wzruszą wnętrzności miłosierdzia Twego na widok ubóstwa i nędzy mej duszy, dla zbawienia której wylewasz dzisiaj pierwsze krople Krwi przenajdroższej. Zaradź mojej biedzie, zgładź nieprawości i wykorzeń chwasty z serca, pragnącego się podobać sercu Twemu. Niech ono czyni ze mną, co się jemu podoba, co zmierza do chwały Bożej i zbawienia mojego. Poświęcam Ci serce, duszę, rozum, pamięć, wolę i pragnę zgadzać się z wolą Twoją, i przyjmować ochotnie, cokolwiek na mnie ześlesz. Oddaję Ci, Jezu, radości i uciechy moje, pomyślność i dostatki, zdrowie i życie, całą rodzinę moją i wszystko co mam. i czym jestem. Tyś mi Ojcem i Zbawicielem, czegóż się ulęknę. Czyliż się zawiodę na Twym ukochanym i miłosiernym sercu? Wiem, że mi nie dasz cięższego krzyża nad ten, który udźwignąć potrafię. Wiem. że jako najczulszy Ojciec i najlitościwszy Zbawiciel wesprzesz mnie potęgą swej ręki i otoczysz opieką swego serca, wiem, że mnie drogą zbawienia poprowadzisz. Kiedy upadnę, Ty mnie podniesiesz, kiedy zapłaczę, Ty mi łzy otrzesz, a kiedy mnie wszyscy opuszczą i zginąć mi każą. Ty mnie do siebie przytulisz.
Do Ciebie więc serce podnosząc, jako do Boga i Zbawiciela błagam Cię pokornie, racz przyjąć tę ofiarę, którą Ci dzisiaj z mojej istoty składam, bo czynię ją szczerze i serdecznie, nie tylko na ten rok, ale na wszystkie lata, jakie mi jeszcze pozwolisz przeżyć na ziemi. O Jezu! od wschodu słońca aż do zachodu niech będzie błogosławione Imię Twoje, odtąd, aż na wieki; niechaj w tym Imieniu znajdą zbawienie wszyscy ludzie — a w Twym sercu niech znajdą ucieczkę i bezpieczne schronienie we wszystkich potrzebach. Amen.
za: Maryo, niepokalanie poczęta módl się za nami! (1904r.)



