banner1

Reklama Top

Anielska Adoracja krzyża

MAŁY MODLITEWNIK 

Anielska Adoracja krzyża

 

Módlmy się do Ducha Świętego
Duchu Święty, jesteśmy pewni, że od chwili, w której rozpoczniemy adorację Krzyża Ty, Duchu Święty, poprowadzisz nas i nauczysz kochać Krzyż.
Kiedy stajemy wobec Krzyża, na którym Jezusa Chrystus oddał życie za zbawienie świata, milczenie wydaje się bardziej stosowne od słowa.
Podchodzimy do Krzyża, aby adorować Chrystusa Pana, aby adorować Jego święte rany, w których jest nasze zdrowie. Aby adorować Miłość, która nie oszczędziła siebie. Aby adorować Boga, który nie opuścił zagubionego człowieka, ale własnego Syna posłał, aby w Nim nas odzyskać.
PANIE JEZU dzisiaj wraz ze św. Michałem Archaniołem, Archaniołami i Aniołami pragniemy adorować Twój Krzyż. Przecież to TY po to umarłeś za nas, byśmy byli wolni. Jeśli chcemy być chrześcijanami, musimy Cię naśladować, uczyć się umierać za innych, kochać bliźnich, przebaczać tak jak to TY czyniłeś.

Kierujmy wzrok na Chrystusa ukrzyżowanego, konającego na Kalwarii: «Będą patrzeć na Tego, którego przebili» (J 19, 37). Niech to spojrzenie budzi w nas pragnienie modlitwy, nawrócenia i pokuty, wszak przed obliczem Najświętszego Boga nikt nie jest bez winy.

Uwielbiamy Cię, PANIE JEZU CHRYSTE, i błogosławimy Ciebie, bo przez Krzyż Twój Święty, świat odkupiłeś.
Zakończenie fatimskiej tajemnicy pokazuje sens naszego cierpienia przeżywanego w jedności z Krzyżem Chrystusa. Oto pod Krzyżem stali dwaj Aniołowie z kryształowymi naczyniami i „zbierali krew męczenników i nią skrapiali dusze zbliżające się do Boga”. Z Krzyża Jezusa wypływała krew męczenników – genialne unaocznienie jedności naszego cierpienia z Męką. Nasze cierpienie dopełnia udręk Chrystusowych, a w nas objawia się Boża chwała.
Módlmy się do Najświętszej Maryi Panny, której duszę miecz przeniknął pod Krzyżem Syna, by wyprosiła dla nas dary Ducha Świętego MIŁOŚCI, ŚWIĘTOŚCI i POKORY oraz mocnej wiary. Niech prowadzi nas drogą do Nieba i pomaga odrzucać wszystko, co nas odrywa od słuchania Chrystusa i Jego zbawczego słowa.

Pieśń: Tak mnie skrusz
Tak mnie skrusz
Tak mnie złam,
Tak mnie wypal Jezu
Byś został tylko Ty
Byś został tylko Ty
Jedynie Ty.

Jezus w swoim ciele poniósł nasze grzechy na drzewo krzyża, abyśmy przestali być uczestnikami grzechów, a żyli dla sprawiedliwości; krwią Jego ran zostaliśmy uzdrowieni.
Zmiłuj się nade mną, Panie, bo żyję w udręce, wyrwij mnie z rąk wrogów i prześladowców. Panie, skoro Cię wzywam, niech nie doznam zawodu.
Pan jest przy mnie jako potężny mocarz; dlatego moi prześladowcy ustaną i nie zwyciężą. Będą bardzo zawstydzeni swoją porażką, okryci wieczną i niezapomnianą hańbą.
Pana wzywałem i On mnie wysłuchał.
Wzywam Pana, godnego chwały i wyzwolony będę od moich nieprzyjaciół. Ogarnęły mnie fale śmierci i zatrwożyły odmęty niosące zagładę, opętały mnie pęta otchłani, schwyciły mnie sidła śmierci.
Pieśń: Krzyżu Chrystusa, bądźże pochwalony
Krzyżu Chrystusa, bądźże pochwalony,
na wieczne czasy bądźże pozdrowiony.
Gdzie Bóg, Król świata całego
dokonał życia swojego.

Krzyżu Chrystusa, bądźże pochwalony,
na wieczne czasy bądźże pozdrowiony.
Ta sama Krew cię skropiła,
Która nas z grzechów obmyła.

Krzyżu Chrystusa, bądźże pochwalony,
na wieczne czasy bądźże pozdrowiony.
Z ciebie moc płynie i męstwo,
W Tobie jest nasze zwycięstwo.

Słowa Ewangelii według św. Jana. (J10, 31-42) Żydzi porwali kamienie, aby Jezusa ukamienować. Odpowiedział im Jezus: „Ukazałem wam wiele dobrych czynów pochodzących od Ojca. Za który z tych czynów chcecie Mnie ukamienować?”
Panie Jezu! Ty przyszedłeś, aby objawić nam miłość Ojca do ludzkości. Adorując krzyż – znak Niepojętej Miłości, pragniemy modlić się, trwać przy Tobie, pocieszać Ciebie naszą miłością.
Jezu Chryste, rany Twoich rąk niech skruszą twardość naszych serc!
Dłonie Twoje przybite do drzewa krzyża. Nie odsunąłeś ich, choć ból przeszywał całe ciało. Teraz Twoje rozpięte ramiona mówią, że czekasz na każdego człowieka; przed nikim nie zamkniesz swych ramion. Pragniesz ogarnąć nimi cały świat.
Poślij nas, Panie, byśmy byli Twymi dłońmi i Twymi ramionami.
Otwieraj nam oczy na tych, których trzeba podtrzymać, pocieszyć, którym podać pomocną dłoń. Spraw, byśmy mieli otwarte ramiona dla bliźnich, tak jak Ty.
Pieśń: Rozpięty na ramionach
Rozpięty na ramionach, jak sokół na niebie
Chrystusie, Synu Boga, spójrz proszę na ziemię

Na ruchliwe ulice, zabieganych ludzi
gdy dzień się już kończy, a ranek się budzi
Uśmiechnij się przyjaźnie z wysokiego krzyża
do ciężko pracujących, cierpiących na pryczach

Rozpięty na ramionach, jak sokół na niebie
Chrystusie, Synu Boga, spójrz proszę na ziemię

Pociesz zrozpaczonych, zrozum głodujących
modlących się wysłuchaj, wybacz umierającym
Spójrz, cierpienia sokole, na wszechświat, na ziemię
na cichy, ciemny Kościół, dziecko wzywające Ciebie

Rozpięty na ramionach, jak sokół na niebie
Chrystusie, Synu Boga, spójrz proszę na ziemię
Panie, swe obolałe i pokaleczone stopy bez oporu poddałeś rzymskim żołnierzom, aby gwóźdź przytwierdził je do drzewa krzyża. Ty pozwoliłeś Marii Magdalenie obmyć je łzami i namaścić olejkiem, zanim stanęły na drodze krzyżowej. Chcemy rozważać rany Twych stóp, które są stopami Dobrego Pasterza, aż do końca szukającego swoich zagubionych owiec. Szedłeś, Jezu, wszędzie tam, gdzie był człowiek. Wchodziłeś do domów grzeszników i celników, aby przywrócić im nadzieję. Poślij nas, Zbawco, byśmy szli tam, gdzie są ludzie zagubieni, którzy utracili nadzieję. Poprowadź nas do tych, którzy cierpią, abyśmy nieśli radosną Nowinę.

Pieśń: Zbawienie przyszło przez krzyż
1. Zbawienie przyszło przez krzyż,
Ogromna to tajemnica.
Każde cierpienie ma sens,
Prowadzi do pełni życia.

Ref.: Jeżeli chcesz Mnie naśladować,
To weź swój krzyż na każdy dzień
I chodź ze Mną zbawiać świat
Dwudziesty już wiek.

2. Codzienność wiedzie przez Krzyż,
Większy im kochasz goręcej.
Nie musisz ginąć już dziś,
Lecz ukrzyżować swe serce.

3. Każde spojrzenie na krzyż
Niech niepokojem zagości,
Bo wszystko w życiu to nic
Wobec tak wielkiej miłości.

Panie, korona cierniowa pokaleczyła Twoje skronie, a spływająca krew i pot zalewały Twoje oczy. Z pokorą przyjmowałeś wszystkie szyderstwa i zniewagi. Sam nigdy nie wyśmiałeś nikogo. W największym cierpieniu i opuszczeniu przebaczyłeś oprawcom i szydercom.
Panie Jezu! Naucz nas dobroci i miłości wobec innych. Wyryj w naszych sercach obraz swego zakrwawionego Oblicza, aby zawstydzało nas, ilekroć wyśmiewamy lub złorzeczymy bliźnim. Poślij nas, byśmy nieśli błogosławieństwo i przebaczenie!

Pieśń: Zawitaj ukrzyżowany

1. Zawitaj ukrzyżowany
Jezu Chryste, przez Twe rany,
Królu na niebie
prosimy Ciebie
ratuj nas w każdej potrzebie!

2. Zawitaj, Ukrzyżowany,
całujem Twe święte rany;
przebite ręce, nogi w Twej męce,
miejcież nas w swojej opiece.

3. Zawitaj, Ukrzyżowany,
biczmi srodze skatowany;
zorane boki, krwawe potoki,
wynieścież nas nad obłoki.

4. Zawitaj, Ukrzyżowany,
cierniem ukoronowany;
w takiej koronie, zbolałe skronie,
miejcież nas w swojej obronie.

5. Zawitaj, Ukrzyżowany,
ciężkim krzyżem zmordowany;
rano w ramieniu, z niej Krwi strumieniu,
pociągnij nas ku zbawieniu.

Chryste! Kiedy dokonałeś ofiary na Krzyżu, jeden z żołnierzy włócznią przebił Twój bok. Z rany tej wypłynęła krew i woda. Ojcowie Kościoła widzieli w tym wydarzeniu obraz rodzącego się Kościoła. Swemu uczniowi pozwoliłeś dotknąć rany, aby uwierzył w Twoje Zmartwychwstanie.
Wspieraj, Panie, tych, których wybrałeś na głosicieli swej odkupieńczej śmierci i zmartwychwstania „aż po krańce ziemi”.
Panie Jezu! Na Twoje cierpienie patrzyła Twoja Matka. Któż mógłby wyrazić ogrom bólu, jaki przeszywał Jej serce?! Uczyniłeś Ją naszą Matką, aby uczyła nas kochać Ciebie i odnajdywać Twą wolę, szczególnie wtedy, gdy wszystko wydaje się nam niezrozumiałe. Stojąc pod krzyżem, daje nam wzór zawierzenia i miłości. Pragniemy nieustannie polecać się Jej opiece.

Pieśń: Golgoto, Golgoto, Golgoto
1. Golgoto, Golgoto, Golgoto.
W tej ciszy przebywam wciąż ja,
W tej ciszy daleki jest świat.
Ty koisz mój ból, usuwasz mój strach,
gdy widzę Cię Zbawco przez łzy.

Ref: To nie gwoździe Cię przebiły,
lecz mój grzech,
To nie ludzie Cię skrzywdzili,
lecz mój grzech
To nie gwoździe Cię trzymały,
lecz mój grzech.

Choć tak dawno to się stało,
widziałeś mnie. (x2)

2. Ja widzę Cię Zbawco mój tam,
tak wiele masz sińców i ran,
miłości Twej moc, zawiodła Cię tam,
uwolnić mnie z grzechów i win.

3. Tak często wspominam ten dzień,
Golgotę i słodki jej cień,
gdyż przyszłam pod krzyż
z ciężarem mych win,
uwolnił mnie tam Boży Syn.

„Drogie dzieci! Dziś wzywam was w szczególny sposób, abyście wzięli krzyż w ręce i rozpamiętywali rany Jezusa. Proście Jezusa, aby uzdrowił wasze rany, których doznaliście, drogie dzieci, w ciągu waszego życia z powodu własnych grzechów lub grzechów waszych rodziców. Tylko w ten sposób, drogie dzieci, pojmiecie, że światu jest potrzebne uzdrowienie wiary w Boga Stworzyciela. Rozmyślając nad męką i śmiercią Jezusa na Krzyżu zrozumiecie, że tylko przez modlitwę wy również możecie stać się prawdziwymi apostołami wiary, gdy w prostocie i na modlitwie przeżywać będziecie wiarę, która jest darem. Dziękuję, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.”

Płaczcie, Anieli, płaczcie, Duchy Święte
Radość wam dzisiaj i wesele wzięte;
Płaczcie przy śmierci, płaczcie przy pogrzebie
Króla waszego i Boga na niebie.

Złożymy teraz na Krzyżu pocałunek adoracji i przyrzeczenia wierności Temu, który „tak bardzo nas umiłował”.
Kanony.. śpiew, śpiew, śpiew… i indywidualna adoracja Krzyża.
Pewnej nocy, łzy z oczu mych,
Otarł dłonią Swą Jezus.
I powiedział mi: „Nie martw się,
Jam przy boku jest twym.”
Potem spojrzał na grzeszny świat,
Pogrążony w ciemności.
I zwracając się do mnie pełen smutku tak rzekł:

Ref.: Powiedz ludziom, że kocham ich,
Że się o nich wciąż troszczę.
Jeśli zeszli już z moich dróg,
Powiedz, że szukam ich.

2. Gdy na wzgórzu Golgoty
za nich życie oddałem.
To umarłem za wszystkich,
aby każdy mógł żyć.
Nie zapomnę tej chwili,
gdy mnie spotkał mój Jezus.
Wtedy byłem jak ślepy
– On przywrócił mi wzrok.

Będę śpiewał Tobie, Mocy moja
Ty, Panie jesteś mą nadzieją,
Tobie ufam i bać się nie będę.

Bóg jest miłością.
Miejcie odwagę żyć dla miłości.
Bóg jest miłością,
Nie lękajcie się.

Jezu, Tyś jest światłością mej duszy
Niech ciemność ma nie przemawia do mnie już.
Jezu, Tyś jest światłością mej duszy.
Daj mi moc przyjąć dziś miłość Twą.

Nie bój się, nie lękaj się
Bóg sam wystarczy, Bóg sam wystarczy.

Zostań tu i ze mną się módl,
Razem czuwajmy, razem czuwajmy.

O, o Jezu cichy i pokorny,
Uczyń serce me według serca Twego.

O usłysz mój głos, o usłysz mój głos
Panie mój wołam Cię.
O usłysz mój głos, o usłysz mój głos
Przyjdź i wysłuchaj mnie.

Pan blisko jest, oczekuj Go.
Pan blisko jest, w Nim serca moc.

Pan jest mocą swojego ludu,
Pieśnią moją jest Pan
Moja tarcza i moja siła,
On jest mym Bogiem, nie jestem sam
W nim moja siła, nie jestem sam.

To mój Pan wiele mi uczynił
On moim Bogiem
To mój Pan wiele mi uczynił
On mnie uzdrowił.

Wielbić Pana chcę, radosną śpiewać pieśń
Wielbić Pana chcę, On źródłem życia jest.

Z Tobą ciemność nie będzie ciemna wokół mnie
A noc tak jak dzień zajaśnieje.

Jezu, Tyś jest światłością mej duszy,
niech ciemność ma nie przemawia do mnie już,
Jezu, Tyś jest światłością mej duszy,
daj mi moc przyjąć dziś miłość.

MATKO, KTÓRA NAS ZNASZ (DROGA KRZYŻOWA)

Ref.: Matko, która nas znasz,
z dziećmi Twymi bądź,
na drogach nam nadzieją świeć,
z Synem Twym z nami idź.

1. Jezus skazany na śmierć.
Matko Osądzonego – przyjdź i drogę wskaż.
Matko Biczowanego – do Syna Swego nas prowadź.
Bogu Towarzysząca – pokój światu daj.

2. Jezus bierze krzyż.
Matko, krzyż podnosząca –
Dla zbawienia naszego –
Pośredniczko najlepsza –

3. Jezus pierwszy raz upada.
Matko upadających –
Matko prześladowanych –
Wszystkich grzesznych ucieczko –

4. Jezus spotyka Matkę swoją.
Matko wszystkich cierpiących –
Która nas zawsze pocieszasz –
Nadziejo nasza w Panu –

5. Szymon pomaga nieść Krzyż.
Matko, Krzyż nam dająca –
Która słabym pomagasz –
Ty nas zawsze rozumiesz –

6. Weronika ociera twarz Jezusowi.
Matko wszystkich wierzących –
Daj odwagę i siłę –
Naucz nas miłosierdzia –

7. Jezus drugi raz upada.
Matko ludzi upadłych –
Ucz nas zawsze powstawać –
Drogo nasza do Pana –

8. Jezus pociesza płaczące niewiasty.
Matko wszystkich płaczących –
Drogowskazie najlepszy –
Ratuj naszą Ojczyznę –

9. Jezus upada po raz trzeci.
Dziewico z nami idąca –
Ratuj nas w naszych upadkach –
Nigdy nas nie opuszczaj –

10. Jezus z szat obnażony.
Matko, promieniu czystości –
Matko prosząca za nami –
Matko przebaczająca –

11. Jezus do Krzyża przybity.
Matko o sercu zranionym –
Mieczem boleści przeszyta –
Odkupicielko nasza –

12. Jezus na Krzyżu umiera.
Matko pod Krzyżem stojąca –
Matko przez Syna nam dana –
Za dzieci nas przyjmująca –

13. Jezus z Krzyża zdjęty.
Matko nad Synem schylona –
Matko pełna miłości –
Panno wierna do końca –

14. Jezus złożony w grobie.
Matko nad grobem Syna –
Zmartwychwstania nadziejo –
Módl się zawsze za nami –

15. Zmartwychwstanie Pana Jezusa.
Matko Zmartwychwstałego –
Królowo wiecznej radości –
Maryjo, Matko ludzi –
pokój światu daj!

WIECEJ
  625 odsłon

Anielska modlitwa przed zalogowaniem się do internetu

MAŁY MODLITEWNIK 

Anielska modlitwa przed zalogowaniem się do internetu

 

Wszechmogący i wieczny BOŻE, który stworzyłeś nas na Swój obraz i podobieństwo i nakazałeś nam poszukiwać dobra, prawdy i piękna, zwłaszcza w świętej osobie Twego Jednorodzonego Syna, naszego PANA, JEZUSA CHRYSTUSA Ciebie prosimy, racz sprawić za wstawiennictwem Świętych Archaniołów: Michała, Rafała i Gabriela, abyśmy w naszych podróżach po internecie kierowali się tylko do stron zgodnych z Twoją wolą i traktowali wszelkie napotkane dusze, z miłosierdziem i cierpliwością. Przez Pana naszego Jezusa Chrystusa.

Amen.

WIECEJ
  575 odsłon

Prośba o bezpieczną drogę

MAŁY MODLITEWNIK 

Prośba o bezpieczną drogę

(do Rafała Archanioła)


Święty Rafale Archaniele,
Ty czuwasz przed Majestatem Bożym,
a z polecenia Stwórcy byłeś przewodnikiem Tobiasza
w czasie jego niebezpiecznej wędrówki;
prosimy Cię,
czuwaj i nad naszymi drogami
i ostrzegaj nas przed każdym
grożącym nam niebezpieczeństwem.
Amen

WIECEJ
  688 odsłon

Akt ufności

MAŁY MODLITEWNIK 

Akt ufności

„Uciekam się do Twego miłosierdzia, Boże łaskawy, któryś sam jeden jest tylko dobry.
Choć nędza moja wielka i przewinienia liczne, jednak ufam miłosierdziu Twemu,
boś jest Bóg miłosierdzia i od wieków nie słyszano ani nie pamięta ziemia,
ani niebo, by dusza ufająca miłosierdziu Twemu została zawiedziona.
O Boże litości, Ty sam jeden usprawiedliwić mnie możesz i nie odrzucisz mnie nigdy,
gdy się udaję skruszona do miłosierdzia Serca Twego,
u którego nikt nie doznał odmowy, choćby był największym grzesznikiem.”

Amen.

(św Faustyna, Dz. 1730)

 

 

WIECEJ
  804 odsłon

Akt poświęcenia świata ułożony przez św. Jana Pawła

MAŁY MODLITEWNIK 

Akt poświęcenia świata ułożony przez św. Jana Pawła

Wzajemna nienawiść stała się często jedynym językiem w relacjach międzyludzkich. Warto może zatem wrócić dzisiaj do tekstu poświęcenia świata Niepokalanemu Sercu Maryi i żarliwej modlitwy Jana Pawła II, który wypowiedział ją w formie potężnego egzorcyzmu.
Oto tekst tej modlitwy:
O Serce Niepokalane! Pomóż przezwyciężyć grozę zła, która tak łatwo zakorzenia się
w sercach współczesnych ludzi – zła, które w swych niewymiernych skutkach ciąży już
nad naszą współczesnością i zdaje się zamykać drogi ku przyszłości!
Od głodu i wojny, wybaw nas!
Od wojny atomowej, od nieobliczalnego samozniszczenia, od wszelkiej wojny, wybaw nas!
Od grzechów przeciw życiu człowieka od jego zarania, wybaw nas!
Od nienawiści i podeptania godności dzieci Bożych, wybaw nas!
Od wszelkich rodzajów niesprawiedliwości w życiu społecznym, państwowym i międzynarodowym, wybaw nas!
Od deptania Bożych przykazań, wybaw nas!
Od usiłowań zdeptania samej prawdy o Bogu w sercach ludzkich, wybaw nas!
Od przytępienia wrażliwości sumienia na dobro i zło, wybaw nas!
Od grzechów przeciw Duchowi Świętemu, wybaw nas! Wybaw nas!
Przyjmij, o Matko Chrystusa, to wołanie nabrzmiałe cierpieniem wszystkich ludzi!
Nabrzmiałe cierpieniem całych społeczeństw!
Pomóż nam mocą Ducha Świętego przezwyciężać wszelki grzech:
grzech człowieka i „grzech świata”, grzech w każdej jego postaci.
Niech jeszcze raz objawi się w dziejach świata nieskończona zbawcza potęga Odkupienia:
potęga Miłości miłosiernej!
Niech powstrzyma zło!
Niech przetworzy sumienia!
Niech w Sercu Twym Niepokalanym odsłoni się dla wszystkich światło Nadziei!

WIECEJ
  622 odsłon

Akt poświęcenia się Woli Bożej- Luiza Piccarreta

MAŁY MODLITEWNIK 

Akt poświęcenia się Woli Bożej- Luiza Piccarreta

In Voluntate Dei! Deo gratias!

O godna uwielbienia i Boska Wolo, stoję tutaj wobec ogromu Twego światła,
upraszając Twoją nieskończoną dobroć o otwarcie dla mnie drzwi i pozwolenie mi na wejście do Niej,
abym mógł ukształtować moje życie całkowicie w Tobie, Boża Wolo.
Dlatego upadając na twarz przed Twoim światłem, ja, najmniejszy ze wszystkich stworzeń przybywam,
o uwielbiona Wolo, w małej grupie synów i córek Twojego Najwyższego Fiat.
Upadając na twarz w swojej nicości, wzywam Twoje światło i błagam,
aby mnie zalało i przyćmiło wszystko to, co nie należy do Ciebie,
tak abym mógł oglądać, pojmować i żyć tylko w Tobie, Wola Boża.
Będzie Ona moim życiem, ośrodkiem mojego rozumu, zachwytem mojego serca i całej mojej istoty.
Nie chcę aby kiedykolwiek ożyła w tym sercu ludzka wola.
Odrzucę ja od niego i utworzę nowy Raj pokoju, szczęścia i miłości.
Z Nią będę na zawsze szczęśliwy.
Będę w posiadaniu niezrównanej siły i świętości, która uświęca wszystko i kieruje wszystko ku Bogu.
Upadając na twarz, błagam o pomoc Trójcę Przenajświętszą,
aby mi dozwoliła żyć w sanktuarium Woli Bożej i tym samym
przywróciła we mnie pierwotny porządek stworzenia,
taki jaki był, gdy stworzenie zostało powołane do życia.
Niebieska Mamo, Wszechwładna Królowo Bożego Fiat,
weź mnie za rękę i zamknij mnie w świetle Woli Bożej.
Będziesz moim przewodnikiem i czułą Matką,
nauczysz mnie jak żyć i utrzymać się w porządku i w obrębie Woli Bożej.
Niebieska Władczyni, Twojemu Sercu powierzam całą moją istotę.
Ty będziesz udzielała mi lekcji o Woli Bożej, a ja będę przysłuchiwał się z najwieksza uwagą.
Okryjesz mnie swoim płaszczem, a wąż piekielny nie będzie miał śmiałości
wkroczyć do tego świętego Raju, aby mnie kusić i spowodować, ze popadnę w labirynt ludzkiej woli.
Serce mojego największego Dobra, Jezu, Ty dasz mi swoje płomienie, aby mnie spaliły,
pochłonęły i stały się moim pokarmem dla ukształtowania we mnie życia Najwyższej Woli.
Święty Józefie, ty będziesz moim opiekunem, stróżem mojego serca
i będziesz trzymał klucze mojej woli w swoich rękach.
Będziesz zazdrośnie strzegł mojego serca i nigdy więcej już mi go nie zwrócisz,
abym był pewien, że nigdy już nie opuszczę Woli Boga.
Mój Aniele Stróżu, opiekuj się mną, broń mnie, pomagaj mi we wszystkim,
aby rozkwitał mój Raj na ziemi i stał się dla świata wezwaniem do Woli Bożej.
Niebiański Dworze, przyjdź z pomocą, a ja będę żył zawsze w Woli Bożej. Amen.

WIECEJ
  663 odsłon

Akt ofiarowania się Miłości Miłosiernej

MAŁY MODLITEWNIK 

Akt ofiarowania się Miłości Miłosiernej

 

O mój Boże! Trójco Błogosławiona, pragnę Cię Kochać i starać się, by Cię Kochano, pracować na chwałę świętego Kościoła ratując dusze, które przebywają na ziemi, i wybawiając te, które cierpią w czyśćcu. Pragnę wypełnić doskonale Twoją wolę i osiągnąć ten stopień chwały, który przygotowałeś mi w swym królestwie, jednym słowem, pragnę być Świętą; czuję jednak moją słabość i proszę Cię, o mój Boże, Ty sam bądź moją Świętością.

Skoroś mnie aż tak umiłował, że dałeś mi swego jedynego Syna, by stał się moim Zbawicielem i Oblubieńcem, to nieskończone skarby Jego zasług i do mnie należą, ofiaruję je Tobie z radością błagając, abyś patrzył na mnie już tylko przez Oblicze Jezusa i przez Jego Serce gorejące Miłością.

Ofiaruję Ci także wszystkie zasługi Świętych (którzy są w Niebie i na ziemi), akty Miłości ich, jak również świętych Aniołów; wreszcie ofiaruję Ci, o Trójco Błogosławiona, Miłość oraz zasługi Najświetszej Panny, mej drogiej Matki, przez której ręce składam moją ofiarę, prosząc, by ją Tobie przedłożyła. Jej Boski Syn, mój Umiłowany Oblubieniec, powiedział nam za dni swego śmiertelnego życia: „O cokolwiek prosić będziecie Ojca mego w imię moje, da wam”. Jestem więc pewna, że spełnisz moje pragnienia, o mój Boże, że im więcej zamierzasz dać, tym więcej każesz pragnąć. Czuję w mym sercu niezmierzone pragnienia, toteż proszę z ufnością, byś pospieszył zabrać na własność moją duszę. Ach! nie mogę przyjmować Komunii świętej tak często, jak tego pragnę, ale czyż Ty, o Panie, nie jesteś Wszechmocnym? Pozostań we mnie jak w tabernakulum, nie oddalaj się nigdy od Twej małej hostii…

Chciałabym Cię pocieszyć za niewdzięczność występnych i błagam, odbierz mi wolność czynienia czegokolwiek wbrew Twemu upodobaniu. Jeżeli przez słabość kiedyś upadnę, niechże Twoje Boskie Wejrzenie natychmiast oczyści mą duszę, wyniszczając jej wszelkie niedoskonałości, jak ogień, który wszystko przemienia w siebie…

Dziękuję Ci, o mój Boże! za wszystkie łaski, jakimi mnie obdarzyłeś, a szczególnie za to, że mnie przeprowadziłeś przez próbę cierpienia. W dniu ostatecznym z radością będę patrzyła na Ciebie trzymającego berło Krzyża; skoro raczyłeś podzielić się ze mną tym drogocennym Krzyżem, ufam, że w Niebie będę podobna do Ciebie i na moim uwielbionym ciele ujrzę jaśniejące chwałą stygmaty Twej Męki…

Mam nadzieję, że po tym ziemskim wygnaniu pójdę radować się z Tobą w Ojczyźnie; nie chcę jednak zbierać zasług na Niebo, chcę pracować jedynie z Miłości ku Tobie, tylko w tym celu, by sprawiać Ci radość, pocieszać Twoje Najświętsze Serce i ratować dusze, które będą Cię kochać przez wieczność całą.

Pod wieczór życia stanę przed Tobą z pustymi rękoma, bo nie proszę Cię, Panie, byś liczył moje uczynki. Wszelka sprawiedliwość nasza jest skażona w Twych oczach. Pragnę więc przyodziać się Twoją własną Sprawiedliwością i jako dar Twojej Miłości otrzymać wieczne posiadanie Ciebie samego. Nie chcę więc innego Tronu ani innej Korony, jedynie tylko Ciebie samego, o mój Umiłowany!…

W Twoich oczach czas jest niczym, jeden dzień jest jak tysiąc lat, toteż w jednej chwili możesz przygotować mnie do stawienia się przed Tobą…

Pragnąc, aby całe moje życie było aktem doskonałej Miłości, POŚWIĘCAM SIEBIE NA OFIARĘ CAŁOPALNĄ TWOJEJ MIŁOSIERNEJ MIŁOŚCI błagając, byś mnie wyniszczał nieustannie, przelewając w mą duszę strumienie nieskończonej czułości, ukryte w Tobie, bym w ten sposób, o mój Boże, stała się Męczennicą Twej Miłości!

Niechaj to Męczeństwo przygotuje mnie do stawienia się przed Tobą, a potem przyprawi mnie o śmierć, aby dusza moja mogła bezzwłocznie ulecieć w wieczyste objęcia Twej Miłosiernej Miłości…

Pragnę, mój Umiłowany, za każdym uderzeniem serca niezliczone razy ponawiać tę ofiarę, aż rozproszą się cienie i będę mogła ponawiać wyznanie mej Miłości w Wiekuistym Twarzą w Twarz…!

Święta Teresa od Dzieciątka Jezus i Najświętszego Oblicza

WIECEJ
  614 odsłon

Kalendarz bloga

Poczekaj chwilę, ponieważ właśnie szykujemy kalendarz dla Ciebie