banner1

Reklama Top

Westchnienie do Świętego Antoniego

MAŁY MODLITEWNIK 

Westchnienie do Świętego Antoniego

 

Mój ukochany Święty Antoni,
Niech się Twe serce ku mej prośbie skłoni;
Racz za mną przemówić do Chrystusa Pana,
By Łaska upragniona była mi dana,
I przez Święte wstawienie się Twoje,
Niech spływają w me serce pociechy zdroje.
A ja Cię kochać będę najgoręcej
I chwałę Twoją szerzyć coraz więcej.

Zdrowaś Marya.

za: Brewiarzyk trzeciego zakonu świętego ojca Franciszka 1887

 

WIECEJ
  83 odsłon

Pięć pokornych modlitw na cześć świętego Antoniego

MAŁY MODLITEWNIK 

Pięć pokornych modlitw na cześć świętego Antoniego

1. Święty Antoni, Arka Przymierza.

O Panie Jezu Chryste, który niegdyś przez Twego Namiestnika na ziemi dałeś Twemu słudze Antoniemu zaszczytną nazwę „Arki Przymierza," aby nam przez to dać poznać, że w sercu tego męża Bożego święta Twoja Ewangelia spoczywa w stanie tak czystym i nieskalanym i że u niego, jak w drugiej arce podczas potopu, znaleźć możemy zawsze pomoc, spokój i opiekę, a wlej w nasze serca, prosimy Cię, serdeczną ufność do tego świętego sługi Twojego, i spraw, abyśmy uciekając się do niego we wszystkich naszych potrzebach, zawsze przez Boską łaskę Twoją znaleźli wysłuchanie. Amen.

Ojcze nasz i t. d.
Zdrowaś Marya i t. d.
Chwała Ojcu i t. d.

2. Święty Antoni, Młot kacerzy.

Wszechmogący, wieczny Boże, któryś wiernego sługą Twego, Antoniego obdarzył nadziemską mocą ducha, tak, że zdołał zwyciężyć z łatwością wszystkie herezje i kacerstwa, oraz któryś temuż Świętemu dał także szczególną łaskę poruszania serc aż do głębi, tak, iż z odszczepieńców czynił on pobożnych chrześcijan, a z kacerzy — wierzących katolików, prosimy Cię, abyś za wstawieniem się tego Świętego raczył nam udzielić szczególnej łaski, ażebyśmy cenili zawsze wysoko świętą naszą katolicką wiarę, nigdy od niej nie odstępowali, unikali starannie wszelkich wątpliwości i przez to kiedyś do Ciebie, wiecznego naszego Pana i Stwórcy dojść mogli, który z Synem Twoim Jezusom Chrystusem i z Duchom Świętym żyjesz i królujesz na wieki. Amen.

Ojcze nasz i t. d.
Zdrowaś Marya i t. d.
Chwała Ojcu i t. d.

3. Święty Antoni, Cudotwórca.

Najdobrotliwszy, nieskończony Boże! któryś dla zbudowania wiernych i dla nawrócenia grzeszników raczył obdarzyć Świętego Antoniego wielką mocą czynienia cudów, któryś ryby morskie, zwierzęta wodno i lądowe i wszystkie rzeczy nieżyjące uczynił mu posłusznymi, a nawet nadał mu władzę nad śmiercią, prosimy Cię, racz się nad nami zmiłować, spieszyć nam łaskawie z pomocą we wszystkich cierpieniach i przeciwnościach, oraz udzielić nam ducha pojętności, abyśmy wówczas nawet, gdy oczy wasze nie widzą żadnych cudownych, uderzających zjawisk, umieli Cię poznać w cudach przyrody, w piękności gwiazd, w cudach wzrostu i rozwoju jako wszechmocnego, nieograniczonego Pana, składać Ci zawsze hołdy czci i uwielbienia, oraz oglądać Cię kiedyś w niebie. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

Ojcze nasz i t. d.
Zdrowaś Marya i t. d.
Chwała Ojcu i t. d.

4. Święty Antoni, doskonały uczeń Jezusa Chrystusa.

O Boże, któryś Świętego sługę Twego Antoniego od dziecięctwa tak kierował i prowadził, że zawsze z jak największą sumiennością spełniał on wszystkie Twoje przykazania, który później na znak szczególnej miłości raczyłeś sam osobiście nawiedzać tego wielkiego Świętego, spoczywać w Jego objęciach, i przyjmować jego pocałunki i pieszczoty, o, nawiedź nas także Boską łaską Twoją, której tak bardzo potrzebujemy, nawiedzaj nas we wszystkich naszych cierpieniach, pracach, modlitwach, w każdym dniu i każdej godzinie, a zwłaszcza nawiedź nas i nie opuszczaj w godzinie zejścia naszego z tego świata. Amen.

Ojcze nasz i t. d.
Zdrowaś Marya i t. d.
Chwała Ojcu i t. d.

5. Święty Antoni, wierne dziecię Maryi.

Wszechmogący, wieczny Boże, któryś w przedziwnej swej mądrości zrządzić raczył, że miłość ku Twej Najświętszej Matce już od najwcześniejszego dzieciństwa płonęła w sercu sługi Twego Antoniego, któryś sprawił, że i w dalszym jego życiu miłość ta była zawsze jakby jasną gwiazdą przewodnią, któryś wreszcie chciał, aby i ostatnio tchnienie Twego umierającego sługi było jeszcze dowodem miłości ku Niepokalanej Dziewicy, o udziel nam, prosimy Cię łaski, aby i nasza gwiazda rozpłomieniła się w czystej miłości ku Twej błogosławionej Matce, oraz żeby Marya stała się naszą Gwiazdą na ciemnych drogach życia, naszą Pociechą w cierpieniach i naszą Wspomożycielką w godzinie śmierci. Przez Jezusa Chrystusa, Pana naszego. Amen.

Ojcze nasz i t. d.
Zdrowaś Marya i t. d.
Chwała Ojcu i t. d.

z modlitewnika "Święty Antoni módl się za nami"
napisanego przez X. Dr. Wiktora Woydaka zesłańca syberyjskiego w roku 1906.

WIECEJ
  77 odsłon

Modlitwa do Najświętszego Serca Jezusa odmawiana przez św. Ojca Pio

MAŁY MODLITEWNIK 

Modlitwa do Najświętszego Serca Jezusa odmawiana przez św. Ojca Pio

 

1. O mój Jezu, któryś powiedział. „Proście a otrzymacie, szukajcie a znajdziecie, pukajcie a otworzą wam”, oto pukam, szukam, proszę o łaskę…

Ojcze nasz…. Zdrowaś Mario…. Chwała Ojcu…

2   O mój Jezu, któryś powiedział; ,,O cokolwiek będziecie prosili Ojca, da wam w imię moje”, oto ja w imię Twoje proszę Twego Ojca o Łaskę

Ojcze nasz… Zdrowaś Mario… Chwała Ojcu…

3. O mój Jezu. któryś powiedział: „Niebo i ziemia przeminą, ale słowa moje nie przeminą”, oto w oparciu o nieomyl­ność Twoich słów proszę Cię o łaskę…

Ojcze nasz…. Zdrowaś Mario…. Chwała Ojcu…

Najświętsze Serce Jezusa: wierzę i ufam Tobie.

Najświętsze Serce Jezusa, które nie może nieulitować się nad nieszczęśliwymi, miej miłosierdzie nade mną biednym grzesznikiem i udziel mi łaski, o którą Cię proszę przez niepokalane Serce Maryi, Twojej i naszej Matki.

Święty Józefie, tak bardzo złączony z Najświętszym Sercem Jezusa, módl się za nami.

WIECEJ
  176 odsłon

Modlitwa do Matki Bożej z Guadalupe za nienarodzonych i ofiary aborcji

MAŁY MODLITEWNIK 

Modlitwa do Matki Bożej z Guadalupe za nienarodzonych i ofiary aborcji

 

Święta Matko Boga i Kościoła, nasza Pani z  Guadalupe. Zostałaś wybrana przez Ojca dla Syna w Duchu Świętym. Jesteś Niewiastą obleczoną w słońce, która troszczy się o narodziny Chrystusa. Podczas gdy szatan, czerwony smok, czeka by pożreć Twe Dziecko. Podobnie czynił Herod szukający, aby zniszczyć Twego Syna, Naszego Pana i Zbawiciela Jezusa Chrystusa, dokonując podczas tego rzezi wielu niewinnych dzieci. Tak dzisiaj czyni się przez aborcję, zabijając wiele niewinnych, nienarodzonych dzieci, przy udziale wielu matek atakujących ludzkie życie i Kościół, Ciało Chrystusa.

Matko Niewiniątek, chwalimy Boga w Tobie za Jego dary dane Tobie przez Twe Niepokalane Poczęcie, Twoją wolność od grzechu; Twoją pełnię łaski, Twoje Macierzyństwo Boga i Kościoła, Twoje Wieczne Dziewictwo i Twoje Wniebowzięcie z ciałem i duszą do nieba. O, Wybawienie chrześcijan, błagamy Ciebie o ochronę dla wszystkich matek nienarodzonych i dzieci w ich łonach. Wstawiamy się do Ciebie o Twą pomoc w zatrzymaniu holokaustu aborcji. Nakłoń serca, aby szanowano życie!

Święta Matko, modlimy się do Twego Bolesnego i Niepokalanego Serca za wszystkie matki i wszystkie nienarodzone dzieci, aby mogły żyć tu na ziemi i, dzięki Najdrogocenniejszej Krwi przelanej przez Twego Syna, mogły dostą­pić życia wiecznego z Nim w niebie. Modlimy się również do Twego Bolesnego i Niepokalanego Serca za wszystkich dokonujących aborcji i wszystkich stron­ników aborcji, aby nawrócili się i opowiedzieli się za Twoim Synem, Jezusem Chrystusem, jako za ich Panem i Zbawicielem. Broń wszystkie swoje dzieci w walce przeciw szatanowi i wszystkim złym duchom w tej teraźniejszej ciemno­ści. Pragniemy, aby niewinne nienarodzone dzieci, które umierają bez Chrztu, były ochrzczone i zachowane. Prosimy abyś uzyskała tę łaskę dla nich i żal, pojednanie i wybaczenie od Boga dla ich rodziców i zabójców. Niech jeszcze raz w historii świata odsłoni się nieskończona moc litościwej miłości. Niech ona położy kres złu. Niech przemieni sumienia. Niech Twoje Bolesne i Niepokalane Serce odsłoni dla wszystkich światło nadziei. Niech Chrystus Król króluje nami, naszymi rodzi­nami, miastami, narodami i całą ludzkością. O, łagodna, O kochająca, O słodka Dziewico Maryjo, usłysz nasze prośby i przyjmij ten płacz naszych serc!

O, Matko Boża z Guadalupe, Obrończyni Nienarodzonych, Módl się za nami!

WIECEJ
  176 odsłon

Droga krzyżowa - Miłosierne oczy

MAŁY MODLITEWNIK 

Droga krzyżowa - Miłosierne oczy

Wstęp Panie Jezu, przychodzimy, aby wraz z Tobą pójść Twoją krzyżową drogą. Chcemy się wpatrywać w Twoje miłosierne oczy. Wiemy od św. Faustyny, że Twoje spojrzenie z obrazu „Jezu, ufam Tobie” jest takie samo jak spojrzenie z krzyża. Chcemy się tego spojrzenia od Ciebie uczyć. Ty sam przecież powiedziałeś, że oczy są światłem ciała. I jeśli nasze spojrzenie będzie zdrowe, to będziemy żyć w świetle. Prowadź nas, miłosierny Panie, abyśmy potrafili z wiarą i ufnością wpatrywać się w Ciebie.


Stacja I - Pan Jezus na śmierć skazany

K.: Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste, i błogosławimy Tobie.

W.: Żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył.

Panie Jezu, patrzysz na skazujących Cię na śmierć i na tłum krzyczący: „Na krzyż z Nim!”. W Twoim spojrzeniu nie ma złości, nienawiści, pogardy, strachu, osądzania. Jest w nim tylko miłość. A my? Czy umiemy zachwycić się Twoją miłością i ją naśladować? Czy umiemy patrzeć Twoimi oczami na kolegę, który skarży, na koleżankę, która coś naplotkowała, na rodzeństwo, które zrzuca na nas winę?
Panie Jezu, spraw, aby nasze spojrzenie nigdy nie osądzało.

Któryś za nas cierpiał rany…

Stacja II – Pan Jezus bierze krzyż na swoje ramiona


K.: Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste, i błogosławimy Tobie.

W.: Żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył.

Panie Jezu, z miłością patrzysz na ciężki krzyż, który żołnierze nakładają na Twoje ramiona. Nie złościsz się i nie gniewasz, choć wiesz, że ciężar krzyża to ciężar naszych grzechów. A my? Czy blask miłości Twoich oczu odbija się w naszym spojrzeniu? Czy umiemy w taki sposób patrzeć na tych, którzy zrzucają na nas swoje obowiązki i na tych, którym trzeba pomóc? Panie Jezu, ucz nas spojrzenia, w którym nie ma gniewu.

Któryś za nas cierpiał rany…

Stacja III – Pan Jezus upada pod krzyżem po raz pierwszy

K.: Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste, i błogosławimy Tobie.

W.: Żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył.

Upadasz Panie Jezu. Leżysz przygnieciony krzyżem i słyszysz głosy pełne nienawiści i agresji. Ale Ty, z ziemi ogarniasz wszystkich spojrzeniem pełnym ciepła i serdecznej życzliwości. Chcesz wszystkich zbawić. A my? Czy ciepło Twojego spojrzenia można zobaczyć w naszych oczach? Jak patrzymy na tych, którzy nie są dla nas przyjaźni i życzliwi? Panie Jezu, spraw, by nasze spojrzenie było serdeczne i życzliwe.

Któryś za nas cierpiał rany…

Stacja IV – Pan Jezus spotyka swoją Matkę

K.: Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste, i błogosławimy Tobie.

W.: Żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył.

Panie Jezu, pozwalasz nam uczestniczyć w Twoim spotkaniu z Mamą. Nie mówisz ani słowa. Ale w Twoim pełnym bólu spojrzeniu jest tyle radości życia i serdecznej wdzięczności! A my? Czy nasze spojrzenie jest pełne życia? A może jest ono nieobecne, zgaszone? Może nie zauważamy tych, którzy nas kochają? Albo nie umiemy być im wdzięczni? Panie Jezu, ucz nas spojrzenia pełnego serdecznej wdzięczności.

Któryś za nas cierpiał rany…

Stacja V – Pan Jezus przyjmuje pomoc Szymona

K.: Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste, i błogosławimy Tobie.

W.: Żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył.

Panie Jezu, z wielką miłością i wdzięcznością przyjmujesz pomoc Szymona. Ogarniasz go spojrzeniem pełnym cierpliwej i łagodnej miłości. To spojrzenie sprawia, że Szymon do końca życia będzie Cię kochał i naśladował. A my? Czy chcemy Cię naśladować? Czy umiemy cierpliwie i z łagodnością przyjmować uwagi i starania tych, którzy nas wychowują? Panie Jezu, ucz nas spojrzenia cierpliwego i łagodnego.

Któryś za nas cierpiał rany…

Stacja VI – Pan Jezus przyjmuje pomoc Weroniki

K.: Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste, i błogosławimy Tobie.

W.: Żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył.

Panie Jezu, Weronika była dobra i odważna. Podeszła i otarła Twoją twarz. Wynagrodziłeś jej wrażliwe serce. Zostawiłeś spojrzenie Twoich wdzięcznych oczu na jej chuście. Czy w naszych oczach można zobaczyć blask Twojego miłosierdzia? Czy pomagamy mamie, zauważamy koleżankę, która często choruje? Na ile mogą na nas liczyć ludzie starsi? Panie Jezu, ucz nas spojrzenia dobrego i wrażliwego.

Któryś za nas cierpiał rany…

Stacja VII – Pan Jezus upada po raz drugi

K.: Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste, i błogosławimy Tobie.

W.: Żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył.

Znowu upadasz, Panie Jezu. I znowu powstajesz. Bo chcesz nas podnosić z naszych upadków. Patrzysz z miłością i uważnie na każdego z nas, aby każdemu podać dłoń. A my? Czy patrzymy wystarczająco uważnie, by dostrzec każdego, kto potrzebuje naszej pomocy? Czy umiemy pomagać również tym, którzy nam nie pomagają? Panie Jezu, daj nam spojrzenie uważne, które nie szuka swego.

Któryś za nas cierpiał rany…

Stacja VIII – Pan Jezus pociesza płaczące niewiasty

K.: Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste, i błogosławimy Tobie.

W.: Żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył.

Panie Jezu, nie mijasz obojętnie płaczących niewiast. Patrzysz na nie z miłością i cierpliwie rozmawiasz. Twoje słowa uczą, ale nie ranią. A my? Czy potrafimy pomóc tym, którzy są smutni lub płaczą? Czy umiemy być delikatni i dyskretni? Czy szukamy spotkania z Tobą, gdy nam smutno i źle? Panie Jezu, ucz nas spojrzenia delikatnego i dyskretnego.

Któryś za nas cierpiał rany…

Stacja IX – Pan Jezus po raz trzeci upada

K.: Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste, i błogosławimy Tobie.

W.: Żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył.

Kolejny raz upadasz, Panie Jezu. Żołnierze są brutalni i zadają Ci dodatkowy ból. A Ty patrzysz na nich z miłością i współczuciem. Za nich również idziesz umrzeć na krzyżu. A my? Czy nasze problemy pozwalają nam jeszcze widzieć innych? Czy umiemy współczuć tym, którzy cierpią, lub pomóc tym, którym jest w życiu trudno? Czy chcemy podać rękę tym, którzy nam sprawiają przykrość? Panie Jezu, naucz nas patrzeć z miłością i współczuciem.

Któryś za nas cierpiał rany…

Stacja X – Pan Jezus zostaje z szat obnażony

K.: Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste, i błogosławimy Tobie.

W.: Żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył.

Panie Jezu, brutalnie zdzierają z Ciebie szatę. Ty, czysty i niewinny, stajesz obnażony przed tymi, którzy Cię krzyżują. Uczysz nas, jak wiele kosztuje Cię nasz grzech popełniany oczami. Czy rozumiemy tę prawdę, gdy sięgamy po niewłaściwe gry komputerowe, zdjęcia i filmy? Gdy źle wykorzystujemy Internet? Panie Jezu, pomóż nam dbać o czyste spojrzenie.

Któryś za nas cierpiał rany…

Stacja XI – Pan Jezus zostaje przybity do krzyża

K.: Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste, i błogosławimy Tobie.

W.: Żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył.

Panie Jezu, Ty powiedziałeś, że nikt Ci życia nie zabiera. Ty sam je dajesz, aby nam otworzyć niebo. Z odwagą patrzysz na krzyż, do którego kaci przybijają Twoje ręce i nogi. Twoja miłość nie zna granic. A my? Czy umiemy być odważni, gdy trzeba przyznać się do winy, obronić krzywdzonego, powiedzieć prawdę? Panie Jezu daj nam spojrzenie odważne, pełne dobrej woli.

Któryś za nas cierpiał rany…

Stacja XII – Pan Jezus umiera na krzyżu

K.: Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste, i błogosławimy Tobie.

W.: Żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył.

Panie Jezu, nawet w chwili śmierci Twoje spojrzenie jest pełne przebaczającej miłości. Żałującemu za swoje winy łotrowi obiecujesz spotkanie w niebie. I prosisz Ojca, aby przebaczył tym, którzy Cię ukrzyżowali. Nie tylko rzymskim żołnierzom. Również nam. Przecież umierasz za nasze grzechy. A my? Czy umiemy przebaczać tym, którzy nam sprawili przykrość, dokuczyli, zrobili coś złego? Panie Jezu, naucz nas spojrzenia przebaczającego.

Któryś za nas cierpiał rany…

Stacja XIII – Ciało Pana Jezusa zostaje oddane Maryi

K.: Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste, i błogosławimy Tobie.

W.: Żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył.

Panie Jezu, jak bardzo musiała cierpieć Maryja, gdy obejmowała Twoje martwe ciało. A mimo to serdecznym, pełnym miłości spojrzeniem obejmowała każdego, za kogo dał życie Jej Syn. A my? Czy potrafimy na każdego patrzeć serdecznie i z miłością? Również na tych, którzy nas mniej lubią, dokuczyli nam, czy jakoś skrzywdzili? Panie Jezu, naucz nas spojrzenia serdecznego.

Któryś za nas cierpiał rany…

Stacja XIV – Ciało Pana Jezusa zostaje złożone w grobie

K.: Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste, i błogosławimy Tobie.

W.: Żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył.

Panie Jezu, tylko trzy dni Twoje ciało pozostało w grobie. Zmartwychwstałeś! Od dwóch tysięcy lat Twoje zmartwychwstanie niesie radość wszystkim wierzącym. Czy nam również? Czy umiemy się cieszyć i nieść radość innym? Czy nasze radosne i dobre spojrzenie zauważa smutnych i zgnębionych? A może jesteśmy dziećmi, które potrafią myśleć tylko o sobie? Panie Jezu, obdarz nas spojrzeniem otwartym i radosnym.

Któryś za nas cierpiał rany…

Zakończenie

Panie Jezu, wędrowaliśmy Twoją krzyżową drogą i wpatrywaliśmy się w Twoje miłosierne oczy. A Ty uczyłeś nas spojrzenia radosnego, pełnego ciepła i blasku Twojej miłości, otwartego i pełnego życia, które nie osądza, w którym nie ma gniewu, które jest życzliwe, pełne wdzięczności, cierpliwe, łagodne, wrażliwe, uważne i dyskretne, które nie szuka siebie, jest współczujące, czyste, odważne, przebaczające, serdeczne i radosne. Chcemy kontynuować tę „lekcję patrzenia”: rozmawiać z Tobą o naszych oczach i wpatrywać się w Ciebie, który jesteś obecny w Najświętszym Sakramencie. Adoracja Najświętszego Sakramentu Ksiądz: Panie Jezu, Ty pozostałeś z nami w białym chlebie, abyśmy mogli adorować Ciebie - umęczonego, ukrzyżowanego i zmartwychwstałego Pana i naszego najlepszego Przyjaciela. W czasie tej adoracji przynosimy Ci nasze oczy. Na drodze krzyżowej zobaczyliśmy, ile każdy z nas ma jeszcze do zrobienia, aby jego spojrzenie było podobne do Twojego. Teraz każdy z nas chce w ciszy z Tobą o tym porozmawiać i prosić Cię o pomoc. 5-7 minut adoracji w ciszy Ksiądz: Panie Jezu, dziękujemy Ci za czas, który z Tobą przeżyliśmy. Prowadź nas i czyń nasze oczy miłosiernymi. Jezu ufamy Tobie. Któryś za nas cierpiał rany…

WIECEJ
  1268 odsłon

Rodzinne rozważania Drogi Krzyżowej

MAŁY MODLITEWNIK 

Rodzinne rozważania Drogi Krzyżowej

 

Panie Jezu,
Przychodzimy do Ciebie pod Twój krzyż. Chcemy wpatrywać się w Ciebie, przeżywać na nowo Twoją mękę, towarzyszyć Ci w tych najtrudniejszych chwilach. Nie było nas z Tobą na Golgocie. Chcemy jednak teraz, medytować nad Twoją ofiarą z Siebie. Chcemy powierzać Ci małżeństwa, rodziny, dzieci.
Prosimy, ześlij nam Ducha Świętego, abyśmy w czasie tej Drogi Krzyżowej zastanowili się nad sobą, abyśmy zbliżyli się do Ciebie.


Stacja 1 - Pan Jezus na śmierć skazany
Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył.

Panie Jezu,

byłeś bez winy. Byłeś posłuszny Bogu we wszystkim. Nie było w Tobie ani śladu grzechu, zła, nieuczciwości, pychy, nieczystości. Chciałeś swoją ofiarą wybawić tych, którzy skazali Cię na cierpienie krzyża. Stałeś przed nimi osamotniony, ośmieszony, wytykany palcami. Co widziałeś w oczach tych, którzy wtedy na Ciebie patrzyli?

Nie było w nich raczej współczucia, miłości. Raczej mogłeś dostrzec w nich niechęć, zawiść, pogardę… Nie było w nich odrobiny ciepła, serdeczności.

Zastanawiam się nad sobą.

Jak często moje oczy patrzą tak samo? Jak często patrzę w taki sposób na współmałżonka? Może patrzę tak na swoich rodziców? Albo takim wrogim spojrzeniem ogarniam własne dzieci? A przecież Ty, Jezu, jesteś obecny w każdym z nich. Ty jesteś w każdym człowieku, a szczególnie w tym cierpiącym i odepchniętym.

Pomagaj mi pamiętać o tym. Pomagaj mi patrzeć z miłością na moich bliskich.

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste zmiłuj się nad nami.

Stacja 2 - Pan Jezus bierze krzyż na ramiona
Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył.

Panie Jezu,

Ten krzyż był wielki, ciężki, niewygodny. W dodatku był całkowicie niezasłużony. Nie Ty powinieneś go nieść. Nie niosłeś na nim przecież Swoich grzechów… Mogłeś go nie przyjmować, mogłeś odrzucić, pokazując Swoją Bożą Moc. Mogłeś dokonać cudu, jak w Kanie Galilejskiej, albo przy rozmnożeniu chleba. A jednak… nie zawahałeś się wziąć go na Swoje ramiona. Chciałeś wypełnić Boży plan w każdym calu. Wiedziałeś, że tylko ten krzyż może przynieść ludziom wybawienie.

Zastanawiam się nad sobą.

Jak często nie postępuję zgodnie z wolą Bożą? Jak często nie pytam Go nawet o zdanie w ważnych sprawach mojego życia? Jak często odrzucam to, co trudne, ale dobre, idąc na łatwiznę? Jak często w swoim życiu nawet… zapominam o Bogu?

Panie Jezu, naucz mnie zwracać się do Boga każdego dnia w moim życiu. Naucz mnie Go słyszeć i być posłusznym woli Bożej wobec mnie, mojego powołania, małżeństwa, rodziny. Naucz mnie na moje życie patrzeć z Twojej perspektywy.

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste zmiłuj się nad nami.

Stacja 3 - Pan Jezus upada pod krzyżem po raz pierwszy
Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył.

Panie Jezu,

Jak bardzo musiało Ci być ciężko? Niosłeś ciężar win całego świata, ludzi wszystkich czasów, na swoich biednych barkach… Szedłeś w skwarze dnia, pod górę, wyszydzany przez żołnierzy i gapiów, otoczony nienawiścią. Krzyż wreszcie przygniótł Cię do ziemi. Nawet wtedy nie zbuntowałeś się wobec Swojego Ojca. Nie wykrzyczałeś Mu własnego cierpienia, samotności. Nie miałeś do Niego pretensji. Nadal Mu ufałeś.

Zastanawiam się nad sobą.

Jak często w trudach mojego życia czuję złość do Boga? Jak często czuję się potraktowany niesprawiedliwie, źle? Jak często użalam się na własny los albo ulegam złemu humorowi? Jak często w kłótni małżeńskiej widzę tylko winę drugiej strony?

Panie Jezu, naucz mnie pełnego zaufania do Boga. Naucz mnie znosić trudności w pokorze, pamiętając, że On zawsze przy mnie jest i nigdy mnie nie opuści. Naucz mnie przyznawać się do błędu.

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste zmiłuj się nad nami.

Stacja 4 - Pan Jezus spotyka swą Matkę
Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył.

Panie Jezu,

Na Drodze Krzyżowej, pełnej bólu, smutku i cierpienia, spotkałeś tę, która potrafiła cierpieć razem z Tobą. Maryja nie pytała o nic, niczego nie oczekiwała, o nic nie prosiła. Być może w czasie tej najtrudniejszej dla siebie drogi, nie powiedziała do Ciebie nawet jednego słowa. Być może nie mogła się do Ciebie nawet zbliżyć. A jednak tam była. Chciała po prostu towarzyszyć Ci, być obecną w Twoim życiu, a nawet – Twojej śmierci.

Zastanawiam się nad sobą.

Jak często w trudach codzienności oddalam się od Ciebie? Jak często zajmuję się wszystkim dookoła, gubiąc to, co najważniejsze, a więc relację z Tobą? Jak rzadko pochylam się nad Pismem Świętym, aby zrozumieć, co chcesz mi powiedzieć?

Proszę, naucz mnie być jak Maryja. Naucz mnie szukania Ciebie w moim życiu. Naucz mnie towarzyszenia Tobie i moim bliskim w ważnych chwilach ich życia.

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste zmiłuj się nad nami.

Stacja 5 - Szymon z Cyreny pomaga nieść krzyż Jezusowi
Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył.

Panie Jezu,

Do pomocy Tobie zmusili niechętnego Szymona. Pewnie nie wiedział, że za parę chwil wykona największe zadanie swojego życia. Może tłumaczył się brakiem czasu, innymi zadaniami, które czekają go we własnym domu albo sytuacją rodzinną. Nie wiedział, że dostąpił niezwykłej łaski, że Bóg wybrał go na pomocnika Zbawiciela świata.

Zastanawiam się nad sobą.

Jak często uciekam od uciążliwych obowiązków? Jak bardzo chcę się wymigać od pracy, zadań, które są kłopotliwe? Jak niechętnie biorę udział w działaniu na rzecz parafii, Kościoła, a może misji na świecie? Mam na to oczywiście wytłumaczenie – są przecież obowiązki domowe lub zawodowe, brak czasu, rodzina…

Proszę, naucz mnie bezinteresownej pomocy tym, którzy jej potrzebują. Spraw, abym stał się Twoim narzędziem, abym nie uciekał od tego, co dobre w Twoich oczach.

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste zmiłuj się nad nami.

Stacja 6 - Święta Weronika ociera twarz Panu Jezusowi
Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył.

Panie Jezu,

Twoja umęczona twarz była pełna bólu. Nosiła ślady razów, pobicia. Ociekała potem i krwią. Odbicie tej twarzy stało się relikwią świętej Weroniki. Nagrodziłeś ją tą pamiątką za dobroć jej serca, za to, że w tak niesprzyjającej sytuacji, nie bała się przyznać się do Ciebie. Dostała piękną nagrodę. Zostałeś z nią w tym obrazie na zawsze, zawsze wiedziała, że jesteś blisko niej.

Zastanawiam się nad sobą.

Jak często wstydzę się swojej wiary? Jak często milczę, gdy ktoś śmieje się z Ciebie, z Kościoła, z chrześcijan? Jak często nie mam odwagi przyznać się do bycia wyznawcą Chrystusa? Proszę, umacniaj mnie w dawaniu świadectwa o Tobie w mojej rodzinie, środowisku pracy i wszędzie, gdzie tylko będę.

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste zmiłuj się nad nami.

Stacja 7 - Pan Jezus upada pod krzyżem po raz drugi
Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył.

Panie Jezu,

Byłeś już bardzo zmęczony. Krzyż ważył wciąż tyle samo… ale droga dłużyła się i z każdym krokiem stawała się cięższa. Kamienie raniły Twoje nogi. Kurz wpadał w oczy i przysłaniał widok. Wyczuwalna niechęć, a nawet wrogość otaczających Cię ludzi na pewno nie pomagała. Upadłeś po raz drugi. Nie dlatego, że byłeś słaby. Upadłeś, dlatego, że to moje grzechy Cię przygniotły.

Zastanawiam się nad sobą.

Jak często żyję w stanie grzechu ciężkiego? Jak długo unikam spowiedzi? Jak trudno podejść mi do konfesjonału i przyznać się do zła, jakie wyrządziłem Tobie lub ludziom? Czy potrafię moim dzieciom wytłumaczyć, że spowiedź jest ważnym momentem w moim życiu? Czy patrząc na mnie, widzą, że tak jest rzeczywiście?

Panie, proszę, spraw, aby tęsknota za Tobą prowadziła mnie prosto do Sakramentu Spowiedzi, abym mógł żyć w stanie łaski uświęcającej i być bliżej Ciebie.

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste zmiłuj się nad nami.

Stacja 8 - Pan Jezus pociesza płaczące niewiasty
Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył.

Panie Jezu,

Byłeś bity, odrzucony, wyśmiewany. Jeśli ktokolwiek miał prawo do łez, to byłeś to właśnie Ty. Płakały jednak kobiety. Płakały, choć nic nie zrobiły, aby Tobie było lżej. W ich sercach była litość wobec Ciebie w obliczu okrucieństwa, jakie Cię spotkało… Nie miały jednak w sobie odwagi Świętej Weroniki, aby podejść i rzeczywiście Ci pomóc.

Zastanawiam się nad sobą.

Jak często ubolewam nad złem tego świata? Smucę się, że są wokół mnie osoby biedne, cierpiące, może głodujące lub bezdomne… Ale czy potrafię im pomóc? Tak realnie, prawdziwie, a nie tylko rzucić nieistotne parę groszy, aby uspokoić własne sumienie? Czy potrafię dać z siebie więcej? Czy daję tylko to, na czym mi zbywa? Czy pamiętam, co to jest post i jałmużna?

Panie, proszę, pomóż, abym umiał litość zamienić na miłosierdzie i prawdziwą pomoc innym.

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste zmiłuj się nad nami.

Stacja 9 - Pan Jezus upada pod krzyżem po raz trzeci
Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył.

Panie Jezu,

Zbliżałeś się niemal do końca Swojej drogi. Być może widziałeś już niedaleki kres wędrówki. Pewnie chciałeś już tam dotrzeć. Co prawda osiągnięcie celu drogi wcale nie oznaczałoby odpoczynku… Byłeś jednak już raczej blisko.

Wtedy znów upadłeś. Może potknąłeś się o jakiś kamień lub korzeń. Może korona cierniowa i ciężki krzyż sprawiły Ci taki ból, że nie mogłeś już iść dłużej. Może brakło Ci sił i zasłabłeś… Nie wiemy, jak to wszystko wyglądało. Wiemy jednak, że i z tego, kolejnego upadku, podniosłeś się, aby iść dalej. Byłeś wytrwały. Tak wtedy, gdy mówiłeś do tłumów ludzi, którzy nadal nie mogli pojąć Twoich słów, tak też wtedy, gdy szedłeś Drogą Krzyżową. Nie poddałeś się.

Zastanawiam się nad sobą.

Jak bardzo jestem inny od Ciebie? Jak często zmieniam zdanie, rezygnuję z podjętych wysiłków wobec trudności, które napotykam? Jak łatwo jest mi machnąć na coś ręką, bo przecież nie warto się starać?

Proszę, naucz mnie Twojej wytrwałości, abym pracował dobrze, zarówno w życiu zawodowym, nad relacjami z innymi, a przede wszystkim – nad samym sobą.

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste zmiłuj się nad nami.

Stacja 10 - Pan Jezus z szat obnażony
Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył.

Panie Jezu,

Dotarłeś wreszcie na szczyt Golgoty. Wydawało by się, że to, co najgorsze, jest już za Tobą. A jednak, to był dopiero początek końca. Na tym szczycie chcieli Cię jeszcze odrzeć z resztek godności, zabierając Twoje szaty. Nie wiedzieli, że godności ludzkiej nie mogą zabrać. Nie wiedzieli, że z godności Boskiej nigdy Cię nie obnażą.

Zastanawiam się nad sobą.

Jak często uderzam w godność innego człowieka? Czy zdarza mi się kogoś wyzywać, przezywać, używać wobec kogoś wulgarnych słów? Czy zdarza mi się plotkować o kimś, mówić w nieprzyjemny sposób za jego plecami? Czy nie doceniam życia najmniejszych, chorych, starych? Jak często nie zważam na godność Boga – modląc się w pośpiechu, bez zaangażowania, spóźniając się na nabożeństwa, a może w ogóle zapominając o modlitwie?

Proszę, Panie, przypominaj mi o tym, że zawsze mam stać na straży godności ludzkiej i Twojej.

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste zmiłuj się nad nami.

Stacja 11 - Pan Jezus przybity do krzyża
Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył.

Panie Jezu,

Stało się. Przybili Twoje ręce, które uzdrawiały tak wiele osób. Przybili Twoje nogi, które przeszły tyle kilometrów, gdy głosiłeś ewangelię wśród towarzyszących Ci tłumów. Ty, który przyciągałeś rzesze zaciekawionych Tobą ludzi, wisiałeś teraz na krzyżu, niemal samotnie, sąsiadując jedynie z dwoma łotrami. Ty, Bóg, doczekałeś się męki, która wtedy była znakiem hańby. Ilu z tych ludzi, którzy wcześniej szli za Tobą, wierzyło nadal, że jesteś prawdziwym Zbawicielem?

Zastanawiam się nad sobą.

Jak często wątpię? Jak często zapominam o zaufaniu Tobie? Jak często narzekam na Kościół, nie robiąc zbyt wiele, aby działo się w nim lepiej? Proszę, pomóż mi zawsze patrzeć na Twój krzyż z niezachwianą wiarą w to, że tylko w Tobie jest moje zbawienie.

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste zmiłuj się nad nami.

Stacja 12 - Pan Jezus umiera na krzyżu
Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył.

Panie Jezu,

Oddałeś Swoje życie. Za mnie, za wszystkich, którzy żyli przede mną i wszystkich, którzy po mnie się narodzą. Wybrałeś śmierć, choć na pewno mogłeś jej uniknąć. Wybrałeś to, co było najlepsze nie dla Ciebie, ale dla mnie, biednego, małego człowieka. Cały jesteś miłością.

Zastanawiam się nad sobą.

Jak często kieruję się egoizmem? Czy potrafię najpierw pomyśleć o innych, zamiast o sobie? Jak bardzo zależy mi na powodzeniu moim, a zapominam o powierzonych mi ludziach? Skupiam się na pracy, zapominając o rodzinie? Albo realizuję własne cele metodą „po trupach”, żeby zdobyć to, co sobie wymyśliłem, niezależnie od sytuacji innych ludzi?

Proszę, ulecz mnie z mojego egoizmu. Bądź moim nauczycielem miłości.

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste zmiłuj się nad nami.

Stacja 13 - Pan Jezus zdjęty z krzyża
Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył.

Panie Jezu,

Twoje Święte Ciało zdjęto z krzyża. Umęczone, pohańbione, podrapane, zakrwawione. Ciało z miłości ukrzyżowane. Wydane za ludzi. Wydawało się im niepotrzebne. A jednak prosiłeś, aby Je dzielić na Twoją pamiątkę.

Zastanawiam się nad sobą.

Czy oddaję cześć Twojemu Najświętszemu Ciału? Czy chętnie i często przystępuję do komunii świętej, wierząc, że to naprawdę jesteś Ty, ukryty pod postacią chleba? Czy stało się to dla mnie rutyną, czy nadal jest żywym spotkaniem z żywym Bogiem? Czy pokazuję swoją postawą moim dzieciom, że przyjęcie komunii jest wielkim przywilejem, z którego należy często korzystać?

Panie, spraw, abym tęsknił za eucharystią, abym potrafił nauczyć też moje dzieci, jak wielkim szczęściem jest mieć Cię tak blisko siebie, na wyciągnięcie ręki.

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste zmiłuj się nad nami.

Stacja 14 - Pan Jezus złożony do grobu
Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył.

Panie Jezu,

Twoi przyjaciele złożyli Cię do grobu. Pewnie myśleli, że to już koniec. Ich Bóg, ten, w którym pokładali wszystkie nadzieje, zginął. Nie odszedł w chwale, jakby się można tego było spodziewać po królu świata. Nie zamknął oczu, tracąc wcześniej wszystkich swoich wrogów. Nie zebrał dotąd pokaźnego wojska, nie zbudował wielkiego pałacu, ani nawet porządnego grobowca. Umarł i został złożony w grobie przyjaciela.

Można powiedzieć, że zupełnie nie spełniłeś oczekiwań tych, którzy na Ciebie czekali. A jednak… zrobiłeś o wiele więcej. Wygrałeś ze śmiercią, grzechem, nienawiścią. Pokonałeś zło, wcale nie siłą wojska, ale ofiarą z Siebie, własną miłością. Nikt nigdy tego nie dokonał i nie dokona.

Zastanawiam się nad sobą.

Jak często tracę nadzieję? Czy pamiętam, że na końcu mojego ziemskiego życia czeka mnie życie wieczne? Czy nadal wierzę w ciała zmartwychwstanie? Czy tęsknię do momentu, kiedy będę oglądać Boga twarzą w twarz?

Panie, proszę, wlej w moje serce wiarę, nadzieję i miłość, abym więcej nie wątpił. Abym zawsze pamiętał o tym, co dla mnie uczyniłeś, abym czekał z radością na Twoje powtórne przyjście. Aby koniec dla mnie był zawsze początkiem.

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste zmiłuj się nad nami.

 

 

WIECEJ
  2258 odsłon

Droga krzyżowa na Środę Popielcową.

MAŁY MODLITEWNIK 

Droga krzyżowa na Środę Popielcową. Nawrócenie to Boża robota

 

Panie Jezu, rozpoczynamy Wielki Post. Na naszych głowach jest popiół, w sercu pytanie: czy naprawdę chcę się nawrócić? Ty pierwszy wychodzisz nam naprzeciw. Nawrócenie nie zaczyna się od naszego wysiłku, ale od Twojej łaski. Daj nam serce, które potrafi odpowiedzieć. Ucz nas odkrywać wolę Ojca i iść za nią – nawet gdy prowadzi przez krzyż.

I stacja – Jezus na śmierć skazany
„Każdy, kto czyni zło, nienawidzi światła.” (J 3,20)

Nawrócenie zaczyna się od prawdy. Piłat zna prawdę, ale nie ma odwagi za nią pójść. Panie, ile razy wiem, co jest dobre, a wybieram wygodę? Łaska daje światło sumienia. Ale to ja muszę powiedzieć „tak” prawdzie. W Środę Popielcową proszę Cię o odwagę uznania własnego grzechu – bez usprawiedliwień.

II stacja – Jezus bierze krzyż na swoje ramiona
„Ojcze… nie moja wola, lecz Twoja niech się stanie.” (Łk 22,42)

Ty nie uciekasz. Przyjmujesz wolę Ojca. Nawrócenie to nie tylko żal za przeszłość – to przyjęcie drogi, którą Bóg dla mnie przygotował. Łaska podnosi krzyż razem ze mną. Czy pozwalam Ci działać, czy próbuję wszystko dźwigać sam?

III stacja – Pierwszy upadek
„Sprawiedliwy siedem razy upadnie i wstanie.” (Prz 24,16)

Upadasz. A ja często upadam w tych samych miejscach. Wielki Post to nie konkurs doskonałości. To czas powrotów. Łaska nie zniechęca się moimi porażkami. Czy ja nie zniechęcam się sobą szybciej niż Ty mną?

IV stacja – Jezus spotyka swoją Matkę
„Oto ja służebnica Pańska.” (Łk 1,38)

W spojrzeniu Maryi jest cisza i zgoda na wolę Boga. Nawrócenie dojrzewa w relacji – nie w samotnej walce. Dziękuję za ludzi, przez których mówisz do mnie. Daj mi serce otwarte na tych, których stawiasz na mojej drodze.

V stacja – Szymon z Cyreny pomaga nieść krzyż
„Jeden drugiego brzemiona noście.” (Ga 6,2)

Szymon nie planował tego dnia. Został przymuszony. A jednak stał się częścią historii zbawienia. Czasem łaska przychodzi przez obowiązek, który mnie irytuje. Czy potrafię zobaczyć w nim Twoją wolę?

VI stacja – Weronika ociera twarz Jezusa
„Cokolwiek uczyniliście jednemu z tych najmniejszych, Mnieście uczynili.” (Mt 25,40)

Mały gest. Odważny gest. Nawrócenie to konkret – nie wielkie deklaracje, ale małe akty miłości. Łaska porusza serce. Czy współpracuję z nią natychmiast, czy odkładam dobro na później?

VII stacja – Drugi upadek
„Wystarczy ci mojej łaski.” (2 Kor 12,9)

Zmęczenie. Zniechęcenie. Panie, kiedy entuzjazm Wielkiego Postu opadnie, zostań ze mną. Nawrócenie to proces. Łaska działa cierpliwie. Ucz mnie wytrwałości.

VIII stacja – Jezus spotyka płaczące niewiasty
„Stwórz, o Boże, we mnie serce czyste.” (Ps 51,12)

Nie zatrzymujesz się na współczuciu. Wzywasz do przemiany serca. „Nawróćcie się”. Łatwo wzruszyć się Twoją męką. Trudniej zmienić życie. Daj mi łaskę decyzji, nie tylko emocji.

IX stacja – Trzeci upadek
„Pan podtrzymuje wszystkich, którzy upadają.” (Ps 145,14)

Tu widać skraj wyczerpania. A jednak powstajesz. Nawrócenie czasem zaczyna się od jednego aktu: „Jezu, ufam Tobie”. Resztę robi Twoja łaska.

X stacja – Jezus z szat obnażony
„Gdzie jest twój skarb, tam będzie i serce twoje.” (Mt 6,21)

Ogołocenie. Prawda bez masek. Środa Popielcowa przypomina: wszystko przeminie. Czy potrafię stanąć przed Tobą taki, jaki jestem – bez roli, bez wizerunku? Łaska działa w pokorze.

XI stacja – Jezus przybity do krzyża
„On był przebity za nasze grzechy.” (Iz 53,5)

Gwoździe wbijają się w ciało. Grzech rani. Mój grzech. Nawrócenie to zgoda, by Twoja miłość dotknęła miejsc najbardziej bolesnych. Nie uciekaj ode mnie, gdy zobaczysz moją słabość. Ulecz ją.

XII stacja – Jezus umiera na krzyżu
„Wykonało się.” (J 19,30)

„Wykonało się”. Największa łaska została dana. Moje nawrócenie jest możliwe, bo Ty oddałeś życie. Daj mi przyjąć dar zbawienia z wdzięcznością i wprowadzić go w czyn.

XIII stacja – Jezus zdjęty z krzyża
„Jeśli ziarno pszenicy… obumrze, przynosi plon obfity.” (J 12,24)

Cisza. Bezradność. Czasem nawrócenie dojrzewa w milczeniu, w doświadczeniu pustki. Ucz mnie ufać, gdy nie widzę owoców swojej przemiany.

XIV stacja – Jezus złożony do grobu
„Nawróćcie się do Mnie całym swym sercem.” (Jl 2,12)

To nie koniec. W ziemi już zaczyna kiełkować zmartwychwstanie. Panie, w tym Wielkim Poście zasiej we mnie nowe serce. Niech Twoja łaska mnie przemienia, a moja wola niech odpowiada: „Oto jestem. Prowadź”.

WIECEJ
  1109 odsłon

Kalendarz bloga

Poczekaj chwilę, ponieważ właśnie szykujemy kalendarz dla Ciebie