Święty German, patriarcha Konstantynopola - 12 Maj

Dnia 11 sierpnia 715 roku za panowania cesarza Anastazego II German został powołany na stolicę patriarchatu w Konstantynopolu. Został drugą osobą po papieżu w hierarchii Kościoła. Jego intronizacja odbyła się bardzo uroczyście w obecności delegata papieża, cesarza i wielu biskupów. Zaraz na początku swoich rządów German wykluczył ze społeczności kościelnej około 100 biskupów, zwolenników monoteletyzmu. Konstantynopol przeżywał wtedy kryzys polityczny. Cesarz został obalony i zmuszony do ucieczki, a w jego miejsce w roku 717 wstąpił na tron Leon Izauryjczyk. Koronacja cesarza i cesarzowej przypadła Germanowi. On także udzielił chrztu synowi cesarskiemu, Konstantynowi. Pierwsze lata panowania cesarza Leona były i dla państwa, i dla Kościoła bardzo pomyślne.
Pokój jednak nie miał trwać długo. W roku 718 kalif arabski, Jesid II, wydał dekret, że należy zniszczyć wszystkie wizerunki święte na terenach okupowanych przez Arabów, gdyż ich kult jest przejawem bałwochwalstwa. Jesid miał w tej sprawie na dworze cesarza sprzymierzeńca w osobie wpływowego dworzanina, Besera. German na próżno dokładał starań, aby pozbyć się tego apostaty. Dla upewnienia się, czy jest na dobrej drodze, German wysłał list do papieża św. Grzegorza II w obronie czci obrazów. Papież odpowiedział potwierdzeniem i pochwałą dla patriarchy. Niestety, Besera poparło wielu biskupów wschodnich. Zarządzenie kalifa, namowy Besera i służalczość biskupów - to wszystko skłoniło cesarza do akcji prześladowczej tak świętych obrazów, jak i relikwii Świętych. Zaczęły sypać się prześladowcze dekrety. Rozgorzała walka. Z jednej strony stanęli po stronie cesarza niemal wszyscy zaniepokojeni o swoje posady biskupi, z drugiej strony - tylko garstka wiernych biskupów, mnisi i lud. German usiłował osobistymi kontaktami i przekonywaniem zwalczać ikonoklastów (obrazoburców). Potem wysyłał listy i odezwy, ale jednało mu to tylko wrogów na dworze cesarskim i wśród hierarchów. W roku 726 wybuchł wulkan. Cesarz interpretował tę klęskę jako gniew Boży przeciw bałwochwalcom. Także zwycięstwo, jakie odniósł nad Saracenami, monarcha traktował jako błogosławieństwo Boże za zwalczanie bałwochwalstwa (727). Ponieważ w Germanie widziano głównego opozycjonistę, na niego skierowano ataki: najpierw zaczęto go szkalować, nazywać heretykiem i bałwochwalcą, posypały się pogróżki. Kiedy z boleścią German patrzył, jak sypały się aresztowania, więzienia, deportacje, a nawet wyroki śmierci, kiedy bolał nad niszczeniem wielu zabytkowych wizerunków, nawet łaskami słynących, kiedy zaczęto z pasją niszczyć relikwie Świętych - miał pewnego dnia zawołać: "Jeżeli uspokoi się morze, to mnie jako Jonasza do niego wrzućcie. Ja jednak ustąpić nie mogę". Tak też się stało. Cesarz skazał czcigodnego starca na wygnanie do klasztoru w Córa, gdzie dokonał on swojego życia w roku 733 (lub 740).
German Konstantynopolitański należy do najpłodniejszych pisarzy Kościoła wschodniego. Wśród dzieł dogmatycznych wyróżniają się: O końcu życia, w którym pisze o życiu wiecznym, i O Bożej Opatrzności. W Liście do Armeńczyków Święty wymienia błędy monofizytów i je zbija. W dziełku O prawdziwej i zasłużonej zapłacie zwalcza orygenistów, którzy zaprzeczali dogmatowi o wieczności kar piekielnych. W rozprawie O świętych synodach i herezjach przypomina herezje ostatnich lat i ich błędy. Do arcydzieł literackich należą także jego kazania. Wśród nich szczególne miejsce zajmują kazania o Najświętszej Maryi Pannie: o tajemnicach Jej życia i o Jej przywilejach. Św. German zostawił komentarze do liturgii św. Bazylego i św. Jana Chryzostoma. Bezcenne są także jego listy.
German zaraz po śmierci doznawał wielkiej czci. Uważano go za męczennika w obronie czci świętych wizerunków i relikwii. Przy jego grobie według kronik miały dziać się cuda, co ściągało do jego sanktuarium wielu pielgrzymów. Sobór Nicejski II (787) nazywa go "świętym i błogosławionym". Na tym soborze odczytywano pisma tego Świętego w obronie czci świętych wizerunków. W czasie prześladowania jego relikwie były w ukryciu. W roku 1210 krzyżowcy zabrali je do Francji i umieścili w klasztorze benedyktyńskim w Bort.