Miłość nieuporządkowana

images-8Jezus powiedział do apostołów: Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. Kto nie bierze swego krzyża, a idzie za Mną, nie jest Mnie godzien. Kto chce znaleźć swe życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je. Kto was przyjmuje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmuje, przyjmuje Tego, który Mnie posłał. Kto przyjmuje proroka, jako proroka, nagrodę proroka otrzyma. Kto przyjmuje sprawiedliwego, jako sprawiedliwego, nagrodę sprawiedliwego otrzyma. Kto poda kubek świeżej wody do picia jednemu z tych najmniejszych, dlatego że jest uczniem, zaprawdę powiadam wam, nie utraci swojej nagrody(Mt 10,37-42).

Miłość uporządkowana polega na tym, aby ponad wszystko miłować Boga, który jest najwyższym dobrem oraz aby do Niego, jako do najwyższego celu, odnosić wszystko to, co kochamy.

Poniżej podaję jak powinna wyglądać miłość uporządkowana: 

I. Bóg
II. współmałżonek
III. dzieci
IV. rodzice
V. rodzeństwo
VI. krewni
V. pozostałe osoby (tutaj też zachowujemy hierarchię np. przyjaciel, kolega, daleki znajomy itd.)

Ponadto w innych rzeczach, które miłujemy, winien być zachowany właściwy porządek, aby mianowicie wartości duchowe były stawiane wyżej niż materialne.
 (fragmenty św. Tomasza z Akwinu)
 
Poprzez miłość nieuporządkowaną, czynimy wiele złego sobie i ludziom nam bliskim. Niedawno rozgorzała dyskusja na temat książki pewnej amerykańskiej autorki (niestety nie pamiętam, ani nazwiska, ani tytułu książki), w której napisała ona, że kobieta powinna kochać męża bardziej niż  własne dzieci. Została  nazwana wyrodną matką. Padł też argument w dyskusji, że przecież dzieci są moje na zawsze, a mąż nie, bo może odejść i mogę mieć jeszcze kilku innych. 
 
Czy jest to prawdziwa miłość i odpowiedzialne podejście do życia - nie. To małżonkowie przysięgają sobie miłość i wierność, póki śmierć ich nie rozłączy.  To ze współmałżonkiem mam być do końca moich dni.  I jeżeli decyduję się na małżeństwo to jak mogę z góry zakładać, że jest ono czymś nietrwałym. Czy jest to myślenie osoby dojrzałej? 
 
I druga część twierdzenia, że dzieci są naszą własnością. 
Nie, dzieci nie są naszą własnością. Dzieci mamy odpowiednio wychować dla świata. Mamy nauczyć ich właściwych wartości. Wychować ich na ludzi wolnych, odpowiedzialnych i potrafiących dokonywać słusznych wyborów. To jest zadanie rodziców. Później dziecko odchodzi i zaczyna swoje własne odrębne życie. Są rodzice, którzy nie pozwalają odejść swoim dzieciom, odbierają im wolność w imię swojej  "pseudo miłości", która jest właśnie nieuporządkowana. 
 
Taka miłość nieuporządkowana jest również wtedy, gdy dziecko będąc już osobą dorosłą, stawia dobro swoich rodziców, ponad dobrem współmałżonka, czy dzieci  i niszczy przez to swoją własną rodzinę. 
 
Zachowanie właściwej hierarchii w naszym życiu jest bardzo ważne. Inaczej nie ma miejsca na miłość Boga i bliźniego, tylko na własny egoizm i zaspakajanie własnych potrzeb.
 
 
Gdzie Bóg jest na pierwszym miejscu, tam wszystko jest na swoim miejscu.
                                                                                          - św. Augustyn
 
Rodzina a wychowanie
Dary Ducha Świętego
 

Kalendarz bloga

Poczekaj chwilę, ponieważ właśnie szykujemy kalendarz dla Ciebie