banner1

wielkanoc1 Droga życia -  Drogą Krzyżową

post

MAŁY MODLITEWNIK 

DROGA ŻYCIA Drogą Krzyżową. (1883r.)

 

Panie, Tyś ogień w mej duszy zapalił,
Chcąc, by w niej miłość świata wygorzała:
Tyś dumę moją o ziemię powalił,
By siłą świętej pokory powstała.

Chcesz, bym Cię kochał, o Panie, nad życie,
Niczego nigdy nie żądał prócz Ciebie;
Chcesz, bym na ziemi został krzyża dziecię,
Bym dzieckiem chwały mógł zostać na niebie.

A ja tak długo Tobiem się opierał
I gwałtem chciałem zejść z krzyżowej drogi,
A Tyś mi szczęście po szczęściu odbierał,
Żem został nędzny, złamany, ubogi.

Panie, gdzież jesteś? czyś odwrócił ucho
Na serca mego głos tęskny i smutny?
Panie, Ty widzisz, jak w duszy mój głucho;
O czemuś dla mnie stał się tak okrutny?

Do Ciebie w ciężkiem udręczeniu wołam,
Żebrze ma dusza o Twe zlitowanie,
Krzyża już dłużej dźwigać nie wydołam,
Jeśli Ty w pomoc nie przyjdziesz mi, Panie.

Aleś Ty długo, długo na mnie czekał,
Tyś na mnie wolał i szukał i prosił,
Lecz ja zuchwale od Ciebiem uciekał,
Gdym świat w mem sercu i w mej myśli nosił.

Bałem się krzyża, bałem się cierpienia,
Jak dziecko, co się serca matki boi,
Bom nie chciał poznać w szale urojenia,
Że ranę serca tylko krzyż zagoi.

Dziś znam tę drogę boleści, zaprzenia;
Cierniem zasłana, krwią świętą zbroczona
Dziś znam tę drogę, miłości, zbawienia:
Pusta, odludna, od świata wzgardzona.

Pójdę Cię szukać, choć zwątlonym krokiem,
Pójdę tą drogą bolesna i ciemną;
Pójdę Cię szukać łzą zmroczonem okiem,
O Panie, Panie, nie kryj się przedemną!

A w sercu nosząc Twoją krwawa mękę,
Pójdę z mym krzyżem przez kolące głogi.
A gdy upadnę, podaj mi Twa rękę,
Abym nie ustał wśród krzyżowej drogi.

Karol Bołoz Antoniewicz, SJ, (1883r.)

Reklama Bootom 2